Magnolia

Twierdzi, że czasem, by pozostać przy zdrowych zmysłach, trzeba trochę oszaleć.
A może każdy już jest szalony? Pewnie nie zaprzeczyłaby tej kwestii. Słowo „ambiwalencja” najlepiej określa to, co ma w głowie i jaka jest. Chociaż „jaka jest” sama nie wie na pewno.

Kobieta o nieprzeciętnej urodzie, trudno powiedzieć, czy jest piękna, czy piękna nie jest. Uwielbia w sobie oczy. W nich tkwi cała prawda. Lubi patrzeć na świat, szczególnie na niebo, drzewa, góry. Z tego czerpie inspiracje, co również sprawia, że się uspokaja. Miotają
ją skrajne namiętności. Pomimo tego rozgardiaszu i pomieszania z poplątaniem, jakoś radzi sobie z funkcjonowaniem w społeczeństwie. Nie potrafi tylko za długo przebywać
w galeriach handlowych, bo zaczyna się „dusić” widokiem ludzi z rozbieganymi oczyma, których jedynym pragnieniem jest posiąść nową rzecz. Nudzi ją to i obrzydza. Zdecydowanie stawia na antykonsumpcjonizm, co nie oznacza, że nie jest estetką. Przeciwnie – jest wręcz perfekcjonistką, aczkolwiek stara się nie przywiązywać zbyt wielkiej wagi do tak małostkowych spraw jak powierzchowność, woli skupić się na wnętrzu. Trochę szydzi z osób lękających się opinii innych i nastawionych na ocenianie, szufladkowanie. Jej zaletą jest cierpliwość, a właściwie to dopiero będzie, gdyż ciągle nad nią pracuje.

W dzieciństwie pragnęła zostać chirurgiem, następnie psychiatrą, gimnastyczką akrobatyczną, aż w końcu stanęło na  aktorstwie. Można dla jasności dodać, że studiuje dziennikarstwo. Nie przestała jednak spełniać swoich marzeń. Gra w teatrze, dodatkowo studiuje zaocznie Krakowskim Studiu Teatralnym i walczy z brakiem czasu. Pomimo tego, że ma fobie na punkcie gołębi, mieszka w Krakowie.

Pytając jaka jest można usłyszeć – nieprzewidywalna, energiczna, chwiejna, odważna, delikatna. Oprócz tego jest uparta i dąży do wyznaczonych sobie celów. Można ją porównać do zjawiska atmosferycznego – wiatru lub deszczu – są one bardzo zmienne i mają wiele odmian, rodzajów. Tak samo ta kobieta – czasem potrafi być szczera aż do bólu, innym razem dusi w sobie coś, co ją okropnie boli, a później niespodziewanie wybucha. Bardzo dużo wymaga od innych, jak i od siebie.

Na imię ma Agata.