Krew

Gdy znasz swój cel, a każdy drogi tej broni
Myśląc, że w ten oto sposób Cię ochroni
Brniesz naprzód, by sprzeciwić się innym
Do tego nie czujesz się niczemu winnym
***
Wina nie może spaść na Ciebie jak krople purpurowej krwi
Krwi szlachetnie przelanej! Na przekór śmierci, która drwi
Z Twego poświęcenia, myśląc iż to i tak niczego nie zmieni
Ale Ty właśnie rzucasz na tą śmierć niezliczoną ilość cieni
***
Stać się bohaterem i ten jeden raz o sobie zapomnieć
Zrobić coś dla drugiej osoby, i o nic się nie upomnieć
Przyćmić blask kostuchy, która ciągle na kogoś czeka
***
Jasno sobie powiedzieć, że egoizmu się wyrzeka
By oddać część siebie, by życie komuś zwrócić
I mając ten argument znów możesz się kłócić