Internet

Nawiązanie do pewnej sytuacji której po prostu nie potrafię zrozumieć.

 

Nie wiem co o tym sądzić. Pokażę Wam wydarzenie z ostatniej chwili.

Grałem w Snooker-a na Wirtualnej Polsce. Jak zwykle wszedłem do jednego z pokoi gier na którym utworzyłem swój własny stół do gry. Oczywiście to wygląda tak: w całym pokoju jest kilkanaście stolików i znajduje się tam czat ogólny.  Na konkretnym stoliku jest czat tylko między grającymi. Ale przejdźmy dalej. Rozpoczęliśmy grę i rozmowa mniej więcej wyglądała tak:

[P] - przeciwnik

[J]- ja

[P]ale jak uciekniesz...
[J]no to co?
[P]to obluzgam Cię na ogólnym
[J]aha, super...
[P]Jestem mistrzem snookera koleżanko
[J]Czyżby? Zobaczymy... Dla Ciebie jestem Pan
[P]Aha, dobrze koleżanko
[J]Kim ty jesteś żebyś tak się do mnie zwracał?
[P]Jestem twoim królem
[J]Ach królem powiadasz, tak tak.
(W tym momencie już nie pamiętam dokładnie co było ale poszło kilka niemiłych uwag w moją strone)
[J]Zaraz to ty możesz bana dostać.
[P]I jadę do Mediolanu za 3 dni więc już nie będę grał.
[J]Tak a ja jadę do Afryki na miesiąc.
[P]A teraz nie skupiam się na grze tak jak ty tylko w międzyczasie czytam sobie książkę.
[J]No i powiedz mi co w zwiąku z tym?
[P]Czy wiesz że kosmulatny układ umysłu może mieć wpływ na tranzesfomie i keranomię naszych decyzji?
[J]Super, a powiedz co mnie to interesuje?
[P]To że ja mam wiedzę a ty nie. Uważasz życie za poważne.
[J]Skąd możesz wiedzieć jak postrzegam życie? Proszę cię zakmnij się i graj mistrzu bo na razie to przegrywasz do zera:) (tak, tak na prawdę było)
[P]Ale ty masz małą wiedzę, pewnie gimnazjum albo liceum a jak starszy to ojej:/
[J]Coś jeszcze?

 

W tym momencie gracz opuścił stolik i zaczął pisać na ogólnym czacie.

 

[P]Znowu zwycięstwo!
[J]Haha, tak pewnie.
[J]Kłamca, ja wygrałem zobaczcie na ranking.
[P]Jestem mistrzem! Nie oszukuj koleżanko...:)
[J]Powiedz mi. Co ty chcesz udowodnić? Starasz pozbyć sie prawdy?
[P]Masz kompleksy jakieś? Zwycięstwo!
[J]Skończ gadać głupoty gościu.
[P]Haha! Dobra jadę na koncert Doors do Berlina, nara.

 

Potem opisałem sytuację na czacie i tak się skończyło.

 

Nie wiem co ten człowiek miał zamiar zrobi. Nie wiem jaki miał cel. Jest opętany przez internet i tam próbuje robić z ludzi co chce. Internet to jego życie i tam jest mądry i niesamowity. Wg. mnie to jedyna możliwa opcja. Co wy o tym sądzicie? Może to nie podchodzi pod artykuł, mam swiadomośc ale myślę że może zapoczątkować dobrą dyskusję i może skłonić innych do napisania artykuło na ten temat, zamiast komentarzu (riposta na mój artykuł). Proszę nie odrzucać:).