Dziwne przypadki Bogdana Góralskiego

Czy to było działanie siły wyższej ? Chyba tak!!!

 

W dniu 31 grudnia 2016 roku ok. godziny 20tej moja matka uległa nagłemu wypadkowi w którym zagrożone było jej życie. Jedyną osobą która mogła jej pomóc byłem ja i spędziłem z nią Sylwestra w szpitalu.  7 stycznia 2017 roku nagłemu wypadkowi w którym zagrożone było jej życie uległa moja była żona, a obecna partnerka życiowa. Jedyną osobą która udzieliła jej pomocy ratujacej życie byłem ja, Bogdan Góralski. Ponieważ wierzę w siły wyższe kierujace nami, przypuszczam, że oba te nagłe przypadki były poważnym ostrzezeniem dla kobiecej mafii, która usiłuje mnie zgładzić. Siły, które stoją ponad nami, wystosowały ostrzeżenie brzmiace: "Nie tędy droga miłe Panie!!!"

Z noworocznym pozdrowieniem dla Pań I Panów

Warszawa, 9 stycznia 2017 roku                                                   Ufajacy siłom wyższym i niefrasobliwy Bogdan Góralski