Dziękuję Ci za to, że jesteś.

List do Najważniejszego Człowieka w moim życiu.

 

Byłeś przy mnie, kiedy płakałam.

Pamiętam, jak szliśmy po lesie a ja nie zauważyłam wystającego pnia. Potknęłam się, a Ty posadziłeś mnie na zwalonym pniu i dokładnie obejrzałeś ranę. Oczyściłeś ją i utuliłeś mnie, gdy żaliłam się, jak bardzo boli.
Gdy wróciliśmy do domu, mocno trzymałeś mnie za rękę. Delikatnie posadziłeś mnie na pralce i przyłożyłeś wacik nasączony spirytusem. Bardzo piekło, lecz Twoje słowa ukoiły mój ból.

Pamiętam, gdy przemierzaliśmy lasy, wracając z Kościoła. Rozmawiałeś ze mną o wszystkim. Podpytywałeś o moje uczucia i z radością pozwalałeś mi przytulić się do Ciebie i cichutko, by nawet drzewa nie usłyszały szeptałam, jak bardzo Cię kocham. Ty odpowiadałeś tym samym, głaszcząc moje włosy. Twoja ręka była zawsze ciepła i doskonale otulała moją dłoń. Czasami, gdy tak szliśmy powoli przed siebie, czułam się najszczęśliwsza na świecie. Traktowałeś mnie jak księżniczkę, a ja Ciebie jak Króla. Byłeś Panem mojego życia. Światłem, które mnie prowadziło.

Pamiętam, jak siedzieliśmy w kuchni, nuciłam smutną melodyjkę a Ty robiłeś mi wodę z sokiem z cytryny. Była bardzo gorąca i łyżeczką od herbaty przelewałeś zawartość z jednej filiżanki do drugiej. W zamian za to, opowiadałam Ci, jak muzyka wpływa na mój nastrój i jak muzyką uzewnętrzniam swoje emocje. Ty włączałeś mi swoje stare kasety i rozpoczynałeś wędrówkę po wspomnieniach.
W tej samej kuchni przesiedzieliśmy wiele godzin. Poznawałam Cię bliżej, Twój świat stał przede mną otworem, zapraszałeś mnie do niego a ja przechadzałam się po Twoim ogrodzie myśli, wspomnień i marzeń. Wiele razy opowiadałeś mi swój sen, a ja miałam przelać Twoje myśli na płótno. Nigdy tego nie zrobiłam. Twoje sny przerażały mnie, ale dla Ciebie były one ważne, więc i dla mnie miały znaczenie.

Pamiętam jak mnie pocieszałeś po stracie bliskiej osoby. Od tamtego momentu utwierdziłam się w przekonaniu, że jestem dla Ciebie bardzo ważna. Że mnie kochasz, bez względu na wszystko. Zawsze mogłam liczyć na Twoją pomocną dłoń. Dobre słowo. Radę.
Pamiętasz, jak napisałeś dla mnie desideratę. Zrobiłeś to, bym mogła się odnieść do Twoich słów, gdziekolwiek będę. Trzymam ją w szkatułce, w której mam najcenniejsze pamiątki. Wracam do niej i śledzę każde słowo. Twoje pismo jest mi bliższe niż moje własne.
Dziękuję Ci za to, że jesteś. I za to, że dzięki Tobie jestem. Kocham Cię, Tato.