"Duch w maszynie"- trudny problem świadomości

Nasz wiek, a właściwie już poprzedni, cechuje dynamiczny rozwój nauki. Rozwój technologii informacyjnej nadał nowy kształt naszej kulturze, co zmusiło do poważnych refleksji.

Nasz wiek, a właściwie już poprzedni, cechuje dynamiczny rozwój nauki. Rozwój technologii informacyjnej nadał nowy kształt naszej kulturze, co zmusiło do poważnych refleksji.

 

  Okres ten przyniósł niebagatelne teorie i wynalazki, które umożliwiły głębsze poznawanie struktur wszechświata i zasad funkcjonowania przyrody. Pojawiły się pytania o przypadkowość zjawisk, w tym ludzkiej egzystencji.

  Zaczęto stosować metaforę komputerową, do tłumaczenia aspektów świata zarówno nieożywionego jak i ożywionego . Wszystko to co się dzieje jest warunkowane prawami fizyki. Układy posiadają statystycznie przewidywalne tendencje do zachowywania się w określony sposób, a każdy byt materialny podlega tym prawom i jest od nich zależny. Także pomiędzy zdarzeniami w przyrodzie zachodzą stałe związki przyczynowo-skutkowe.

  Również ludzki umysł podlega tym prawom. Rodzi się pytanie czy żywy organizm jest tak naprawdę maszyną realizującą określony program...?

  Marksista Ernst Bloch mówił: "Jesteśmy podmiotami bez imion, dziećmi niewiadomego pochodzenia, podróżującymi w nieznanej misji".

  Czy jesteśmy tylko postaciami czyjejś gry?

  Tematami tymi zainteresowały się także takie dziedziny jak literatura i film, tworząc nowe nurty science i hard fiction oraz cyberpunk.

  Za dobry przykład może posłużyć pisarstwo Stanisława Lema.

  Cały pisarski dorobek Lema krąży wokół tzw. "filozofii przypadku". Wszechświat, my jako gatunek, nasza cywilizacja, powstały dzięki nieokreślonemu zbiegowi okoliczności, przez przypadek, który da się zaobserwować i zmierzyć jedynie poprzez prawa statystyki. Ten sam zbieg okoliczności może sprawić, iż ludzkość przestanie istnieć.

  Jak to pogodzić z duchowym aspektem ludzkiej egzystencji?

  ...a może przypadek rządzi materią, ale nie psychiką...?

  Odzew na to dał cyberpunk, który w filozoficznych rozważaniach skupiał się na połączeniu człowieka i maszyny.

  Świadomość oznacza tu esencję danego bytu, co odróżnia człowieka od biologicznego robota. Umysł stanowi istotę, jedyną prawdziwą naturę, która może przezwyciężać sieci mechanizmów regulacyjnych w fizyczną formę. Przekłada się to także na relacje umysł-świat zewnętrzny. O tym mówi Dukaj w Irrehaare, czy też bardziej znany Matrix. Świadomość integruje wyższe procesy, czyli procesy psychologiczne związane z funkcjonowaniem tożsamości, wolnej woli itp. Tym samym człowiek dzięki możliwości wyboru stanowi zmienną, której parametry wpływają na sposób i miejsce alokacji, czas życia, zasięg i inne. Jednak by na coś wpływać musimy to poznać. Tym czasem obraz wizualny nie oddaje należycie i wiernie otaczającej człowieka rzeczywistości. Zatem to co widzimy jako realny świat nie jest kompletnym obrazem tego świata.

  Aby go zrozumieć, należy zaniechać analizy bezpośrednich danych zmysłowych jakie ten świat podsuwa i odkryć organizujące go abstrakcyjne fundamenty. Ogólniej mówiąc, świadomość musi piąć się w górę ponad sześć zmysłów. Wspomniane Matrix i Irrehaare mówią wręcz o możliwość wyjścia poza rzeczywistość. Dotarcia tym samym do właściwej wiedzy. Wyjście "poza coś" ma charakter transcendentny. To współczesna wersja mitu gnostyckiego. Powraca zatem pytanie o boskość, zgodne z ideą - człowiek poszukując Boga, odnajduje go w sobie.

  W epoce naukowo-technicznej jawi się ono w oparciu nie tyle o duchowe dążenie jednostki, co przyszłość cywilizacji. Koncepcja wyjścia ponad człowieczeństwo, którą teoretycznie może przejść ludzkość.