Drogi Przyjacielu!

Czas dorosnąć, drogi Przyjacielu...

 

Czas dorosnąć, drogi Przyjacielu.

Trzeba wziąć się w garść, spojrzeć życiu głęboko w oczy i zastanowić się nad swoją egzystencją. Obrać strategię, obmyślić plan, zacząć działać. Nie można w nieskończoność trwać w bezczynności. Stan nirwany i wewnętrznego osłupienia nikomu nie wychodzi na dobre.

Myśli i pragnienia targają mą duszę. Chęć przygody, fascynacji dosięgła mnie i nie chce odejść. Chwilowe zainteresowanie, może platoniczne zauroczenia... Sama nie wiem, co to jest. Dziwne to uczucie, aczkolwiek przyjemnie łaskoczące mą duszę od środka.

Och, Przyjacielu... On się droczy ze mną. Robi to zupełnie nieświadomie. Bo przecież skąd ma wiedzieć. To niedorzeczne, jednak bardzo fascynujące. Może to nie tylko urojenie?

On to nieznana wyspa, nieodkryty Eden, jam Petrarka a on moją Laurą. To nie będzie sonet a tym bardziej cudowny romans z happy-end'em. To dramat, którego finał będzie doszczętnie stłumiony w zarodku. Bez możliwości ujrzenia światła dziennego a na pewno odbicia w płonącym spojrzeniu rozgniewanego ognia.