Drabina świadomości.

Jak dojrzewa nasza świadomość w moim ujęciu.

 

 

Świadomość jest jak drabina, niezbyt wysoka bo zaledwie trzy szczeblowa ale ostatni szczebel to ... niebo :-))).
Można je symbolicznie opisać
"ciało" "dusza" "jedność" lub
"mieć" "być" "jedność" lub
"piekło" "ziemia" "niebo".

 

_

 

Budzimy się na pierwszym szczeblu. To normalne życie. Każdy jest w tym stanie świadomości. Charakteryzuje go skierowanie uwagi na sprawy materialne i wszystko co jest związane z tym realnym światem. Świadomość jest w stanie "mieć". Staramy się posiadać dom, samochód, wygodne życie, dzieci, partnera, przyjaciół itd. Związki też są nastawione na posiadanie tego drugiego. Wynika to z tego, że w tym stanie świadomości odczuwamy braki. Brak pieniędzy, stabilizacji, dobrobytu, braki we własnej osobowości. Wszystko to zaspokajamy z zewnątrz poprzez posiadanie tego co nam się wydaje, że nam brakuje. Dlatego innych ludzi również posiadamy. Mamy 'swojego' męża czy żonę, swoje dzieci, swoich przyjaciół. Wszystko 'swoje', co oznacza posiadanie. Potwierdza to również to, że są to wybrane części świata zewnętrznego, że dokonujemy podziału na swoje i obce. Czyli tworzymy granice między sobą, swoimi rzeczami czy swoimi osobami i resztą. Widać więc, że ten stan jest stanem posiadania, podziału i stopniowania. Stopniowania w relacji posiadania i bliskości. Wynikają z tego główne czynności jakie wykonujemy. Najpierw zdobywamy naszą własność a potem skupiamy się na jej utrzymaniu i ewentualnym powiekszaniu. To samo podejście cechuje widzenie świata i stosunki z innymi ludźmi. Każdej rzeczy i osobie przyczepiamy etykietki 'swój' lub 'obcy' z odpowiednim stopniowaniem a potem traktujemy je zgodnie z tą etykietką. Osoby mocno zaangażowane w posiadanie są drażliwe i łatwo wpadają w gniew, gdyż są w ciągłej gotowości do obrony swojej własności. To powoduje, że trudno im się odprężyć i wyluzować. Obrona własności wymaga wydatkowania dużych ilości energii.
Celem i sensem życia w tym stanie jest zaspokojenie pożądań związanych z rzeczami materialnymi i cielesnymi. Chcemy jak najwięcej zdobyć przed śmiercią.

 

_

 

 

Ciągły stan napięcia lub kryzys utraty własności pomaga czasem świadomości na obudzenie się i przejście na nastepny stopień - "być". W tym stanie jesteśmy bardziej świadomi siebie. Wiemy, że jesteśmy jeźdźcem naszego ciała, że jesteśmy duszą a nie ego czy wręcz ciałem. To pozwala nam popatrzeć na siebie i nasze życie z innej perspektywy. Dużo większą rolę pełnią wartości duchowe a nie materialne a więc te ostatnie przestają być naszym celem i sensem życia. Przestajemy je cenić, gromadzić i ochraniać. W zakresie wartości materialnych staramy się albo utrzymać stan posiadania lub uzyskać tyle własności by zabezpieczyć naszą egzystencję tu na ziemi. Zdobywamy i cenimy za to wartości duchowe. Pomagają w tym książki i spotkania z innymi ludźmi wyznającymi podobne wartości. O ile pozostaje jeszcze własność materialna to przestajemy być 'właścicielami' ludzi. Dzieki poznaniu siebie i swojej osobowości potrafimy poznać i docenić osobowość innych ludzi. Ponieważ wszystko co potrzebujemy w zakresie wewnetrznym, mamy w sobie, nie potrzebujemy zdobywać i posiadać innych. Brak polowania na innych znacznie poprawia relacje międzyludzkie tak z bliskimi, rodziną jak i z zupełnie obcymi ludźmi. Takie podejście powoduje również zwrotne ogromne poprawienie naszego komfortu w komunikacji z innymi i ogólnie komfortu życia. Obserwujemy również falę rozchodzenia się dobrych relacji. Świat zewnętrzny zaczyna się zmieniać. Zaczyna kierować się w stronę jedności z całym światem. Kręgi stopniowania zaczynają się rozmywać. Dla mnie juz nie ma znaczenia czy rozmawiam z rodziną czy z obcymi. Tak samo traktuję jednych jak i drugich. Zaczynamy widzieć innych jako umysły, dusze a nie jako ciała. Znacznie poprawia się zrozumienie nas samych jak i innych. Widzimy bezsens kłamania, oszukiwania i wykorzystywania innych ludzi. Widząc zarówno pierwszy jak i drugi stopień świadomości uzyskujemy większy spokój. Ataki na nasze dobra materialne nie wywołują w nas gwałtownych emocji i reakcji.
Szukamy kontaktu z Bogiem i potwierdzenia, że jesteśmy nieśmiertelni. Zajmujemy się zbieraniem perełek duszy a nie gliny ciała.
W tym stanie ma dla nas znaczenie rozumienie i rozwój naszego prawdziwego "ja" (duszy).

 

_

 

Trzeci szczebel świadomości. Niewiele mogę o nim napisać. W rozwoju duchowym świadomość faluje, przemieszczając się swobodnie po tych stopniach. Ten stan jaśnieje przede mną promykami światła.
Może kiedyś dopiszę - czym jest ???

 

 

_ ^ -^_