"Do 14-go lutego 1983-go roku." 17.I.2002 23:58 piątek

Ostatnie cztery wersy to wiersz "Fotografia" Marii Pawlikowskiej Jasnorzewskiej.

 

74c668a01ecf6403a8300a863b8107a8.jpg

 

 

GDY CIĘ NIE WIDZĘ, 

KIEDY CIĘ NIE SŁYSZĘ, 

BÓL MOJE SERCE

ZDRADZIECKO KOŁYSZE. 

W MYŚLACH TWE IMIĘ 

PLĄCZE SIĘ NIEZMIENNIE, 

KIEDY PRÓBUJĘ ZAPOMNIEĆ 

-DAREMNIE... 

TWOJĄ MI POSTAĆ 

PRZYPOMINA ZDJĘCIE, 

LISTY OD CIEBIE 

CZYTAM WCIĄŻ -ZAWZIĘCIE. 

"NASZYCH" SYTUACJI 

MAM W BRUD W PAMIĘTNIKU, 

ZAŚ CHWIL W PAMIĘCI... 

SAM WIESZ... JEST BEZ LIKU... 

NAJGORSZE MIŁY 

SĄ SNY Z TWYM UDZIAŁEM, 

W KTÓRYCH MI SZEPCZESZ 

"KOCHANA, NIE CHCIAŁEM..." 

W KAŻDYM ŚNIE WRACASZ. 

ZNÓW JESTEŚMY DWOJE. 

POTEM ZNÓW TA SCENA. 

SŁYSZĘ SŁOWA TWOJE: 

"DZIŚ PIERWSZY CZERWCA. 

KALINO, ODCHODZĘ." 

NIE MIJA DZIESIĘĆ MINUT

JA PIERWSZA WYCHODZĘ. 

ZOSTAWIAM CIĘ ZE ZDJĘCIEM. 

Z DRUGIEJ STRONY, NA NIM, 

CZARNYM DŁUGOPISEM 

WIERSZ JEST ZAPISANY:

"GDY SIĘ MIAŁO SZCZĘŚCIE, KTÓRE SIĘ NIE TRAFIA: 

CZYJEŚ CIAŁO I ZIEMIĘ CAŁĄ, 

A ZOSTANIE TYLKO FOTOGRAFIA, 

TO- TO JEST BARDZO MAŁO..." 

... 

AUTOR: KALINA EWA GRYZ