Dlaczego nie obchodzę Świąt Bożego Narodzenia

…ponieważ jestem Chrześcijaninem. :-)

 

Ktoś mi ostatnio wytknął, że pisanie Christmas przez x (Xmas) to "pogarda wobec Świąt Bożego Narodzenia".
Hmm… Wysnuwam z tego wniosek, iż to również pogarda wobec tych wszystkich z moich rodaków, dla których czas Świąt ma znaczenie religijne.

 

Nie chcę być wobec nikogo pogardliwy, gdyż to byłoby absolutnie przeciw mojej wierze (nie religii – WIERZE), mimo to również nie chcę (czytaj: nie mogę) opuścić tej okazji, by wskazać – na podstawie chrześcijańskiej książki, niejakiego Pisma Świętego – co jest PRAWDZIWIE pogardliwe wobec Jezusa Chrystusa, czyli osoby, która dla Chrześcijanina jest ponoć Panem.

A to, co jest prawdziwie pogardliwe wobec Zbawiciela to zamykanie Go w kawałku wafla i udawanie, że na rozkaz kapłana (którego zresztą nie potrzebujemy) On "wyskoczy" i się przeobrazi, za każdym razem, podczas każdej mszy odprawianej miliony razy dziennie na całym świecie. A przecież On poniósł ofiarę doskonałą, której powtarzać nie zachodzi potrzeba (List do Hebr.). No, chyba że Ap. Paweł kłamał…

Pogardliwe wobec Chrystusa i Jego krzyża jest nazywać Maryję "pośredniczką", a nawet "współodkupicielką" (modlitewniki katolickie).

Pogardliwe wobec Niego jest chodzić do księdza i spowiadać się usznie, skoro Bóg mówi, że można (a nawet trzeba) przychodzić do Niego osobiście, bezpośrednio, gdyż On chce być naszym zaufanym ojcem, a nie surowym ojczymem.

Pogardliwa wobec Chrystusa była zmiana treści Dekalogu przez jednego z "nieomylnych" papieży, tj. wykreślenie Drugiego "zapomnianego" Przykazania zakazującego wykonywania (oraz czczenia) symboli Boga, a także czegokolwiek na niebie i na ziemi. Ale to akurat jest zrozumiałe – wszak jeśli coś zmieniać, to właśnie to, co nam nie leży…

Pogardą wobec Chrystusa jest wreszcie przenoszenie Jego urodzin na okres (pogańskiego) święta przesilenia zimowego, wieszanie pogańskich ozdóbek na (pogańskiej) choince, obchodzenie tej szopki jako rocznicy Jego urodzin i jeszcze nazywanie tego "symbolem narodzin Pana", jakby On zainteresowany był symbolami.

Lecz największą pogardą wobec Chrystusa jest czytać Jego słowa, słuchać Jego poleceń, a jednocześnie robić nie to, co nakazuje On, a to, co nakazuje "Tradycja Ojców".
I tak oto od 16 już wieków rodzi się coraz to nowa, świecka, ANTYchrześcijańska tradycja.

Jezus już raz się wypowiedział czego oczekuje od swoich naśladowców. Wypowiedział się też jak wąska jest droga prowadząca do Niego, a jak szeroka jest ta droga, która prowadzi do zguby. Kto ma uszy, niechaj słucha. Kto ma oczy, niechaj czyta Biblię.

***

Pozdrowienia dla wszystkich pogan z okazji Świąt Przesilenia Zimowego!

Licencja: Creative Commons