Dialog dupy z kijem

ksiądz kontra purpuraci

 

4ac19c8a6c97c94524b83f20ee6c2b52.jpg

"Dialog w Kościele jest to dialog dupy z kijem" - ks.prof. Józef Tischner

Zgodnie z dekretem biskupa warszawsko-praskiego Henryka Hosera 52-letni kapłan Wojciech Lemański proboszcz w niewielkiej wsi Jasienica pod Warszawą w trybie niemal natychmiastowym ma opuścić parafię i udać się do domu księży emerytów. Proboszcz ma inne zdanie na temat in vitro i walki z pedofilią w Kościele. Swoje relacje z arcybiskupem ks.Lemański określił jako "walkę z wiatrakami i kopanie się z koniem."


- Nie zgadzam się z uzasadnieniem tej sankcji - mówi ks. Wojciech Lemański, który otrzymał zakaz wypowiadania się w mediach. Kuria zarzuca duchownemu "zgorszenie wiernych" i "kwestionowanie katolickiej nauki".

"Tygodnik Powszechny" przytacza uzasadnienie zakazu wydanego przez abp. Henryka Hosera. Okazuje się, że ks. Lemański "nie wykazał poprawy w postawie, powodując dalsze zgorszenie u wiernych duchownych i świeckich" oraz "kwestionuje naukę katolickiej Konferencji Episkopatu Polski w dziedzinie bioetyki"


"Grzechów" ksiądz na sumieniu ma wiele:


1. Mocno przesadził z dialogiem z Żydami.

 Jeszcze będąc proboszczem parafii w Otwocku ks. Lemański angażował się w sprawy upamiętnienia polskich Żydów. Jest członkiem Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów. Za swoją działalność został odznaczony przez Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski jako "kustosz pamięci o polskich Żydach".

To spowodowało, że przypięto mu łatkę "naczelnego Żyda diecezji". W 2006 r. ks. Lemański został "zesłany" do niewielkiej parafii w Jasienicy. Jak podaje "Tygodnik Powszechny", cztery lata później miał usłyszeć, że "zagalopował się w dialogu z Żydami". Mimo, że biskup znów chciał go przenieść, skutecznie się odwołał.

Miłość bliźniego tak i to bezgraniczna, ale nie do Żyda na Boga..

2. Krytyka purpuratów i przełożonych

W 2011 roku media zajmowały się Adamem Darskim, czyli Nergalem. Muzyka, który podczas koncertów darł Biblię, bronił m.in. ks. Adam Boniecki, co spotkało się z ostrą reakcją bp. Wiesława Meringa. "To, co zawarł ksiądz biskup w wypowiedziach na temat tego artysty, a już zwłaszcza to, co napisał ksiądz biskup w liście otwartym do księdza Bonieckiego, uważam za niegodne nie tylko biskupa, ale i chrześcijanina" - napisał wtedy  ks. Lemański w liście otwartym.

Skrytykował także swojego przełożonego, abp. Hosera, za brak reakcji na zbezczeszczenie mogił żołnierzy Armii Czerwonej w podwarszawskim Ossowie. Ubolewał też, że na uroczystościach upamiętniających tragedię w Jedwabnem brakowało innych przedstawicieli katolickiego duchowieństwa. To było powodem wielu komentarzy pod jego adresem. 

- Kiedyś, gdy siadałem z innymi księżmi do stołu, słyszałem, że nie będę miał co zjeść, bo nie ma nic koszernego. Słyszałem już takie słowa wypowiadane na temat Żydów w obecności biskupów i przez biskupów, więc chyba niewiele jest w stanie mnie dotknąć - to fragment wywiadu ks. Lemańskiego dla "Polityki".

3. Krytyka problemów Kościoła

W 2012 roku popularność zaczął zyskiwać blog ks. Lemańskiego na stronach jego parafii.
"Nasi polscy biskupi czujnie strzegą doczesnych dóbr Kościoła publicznie i głośno występując w ich obronie. Szkoda, że nie zabrzmiał ten głos równie dobitnie w obronie ludzi wypędzanych z ich domów, pozbawianych dorobku całego życia, (...) odzieranych z własności i godności" - pisał wówczas proboszcz. 

 - W sprawie pedofilii jest podobnie jak w sprawie Jedwabnego. Trzeba przeprosić społeczność. O grzechach Kościoła milczą biskupi, milczy katolicka prasa. Ludzie czytają też świeckie gazety, porównują i są rozdarci. To nie może zaowocować niczym dobrym - mówił jasienicki proboszcz "Gazecie Wyborczej" w marcu 2012 roku. Niedługo później wskazywał, że członkowie Kościoła mają prawo do apostazji. Spotkało się to z ostrą krytyką Tomasza Terlikowskiego z "Frondy".

- Dzięki Bogu za tę latarnię. Gdyby na tym przejściu ktoś zginął, to już nie wyobrażam sobie, żeby biskup mógł się z tego podźwignąć - powiedział ks. Lemański na wieść o wypadku bp. Piotra Jareckiego, który miał we krwi 2,6 promila alkoholu. I w rozmowie z dziennikarzem wskazywał, że księża .... bali się zwrócić biskupowi uwagę, że nie powinien prowadzić w tym stanie.

4. Współpraca z niekatolickimi mediami

 W tym roku ksiądz Lemański wystąpił w programie Tomasza Lisa w TVP. - Jestem zdecydowanym przeciwnikiem in vitro, ale odrzucam język, w jakim mówi o nim episkopat - zadeklarował. Kuria zinterpretowała to, że duchowny podważa nauczanie Kościoła.


5. Mieszanie się w nieswoje sprawy.

Agnieszka Ziółkowska, pierwsza Polka urodzona dzięki metodzie in vitro zapowiadziała, że chce dokonać apostazji. To reakcja na wydany przez KEP dokument bioetyczny dotyczący metody sztucznego zapłodnienia. Ks. Lemański napisał do niej list, w którym napisał m.in.:

"Jest takie wewnątrzkościelne powiedzenie - „dłużej klasztora niż przeora”. Przeorzy, biskupi, proboszczowie, a nawet papieże, i ci wybitni, i ci pomyleni - odchodzą, a Kościół trwa. Ani się Pani obejrzy, jak biskup Hoser, który swoimi wypowiedziami tak Pani zalazł za skórę, przejdzie na emeryturę. Przekona się Pani, że komisja bioetyczna przemówi wtedy innym głosem."

"Zgadzam się z Pani przeświadczeniem, że gdyby biskup Hoser był w naszym kraju premierem, zabroniłby, jak nic, stosowania procedury „in vitro”. Ale premierem nie jest i wiele wskazuje na to, że nie będzie."

"Wszystko się zmienia. Wiedza o człowieku, rozwój procedur medycznych, wyrafinowana technika i nowe technologie zmieniają się w takim tempie, że niektóre wypowiedzi doktorów Kościoła, synodów, papieży, a nawet świętych, na temat człowieka, budzą dziś nasze zażenowanie i zawstydzenie. Taka była ich wiedza w tamtych czasach."

"Niech Pani nie odchodzi. Kościół z odejściem choćby jednego wiernego staje się uboższy. Tego braku nikt i nic nie będzie w stanie zrekompensować. Ma Pani w Kościele swoje miejsce i niech się Pani nie pozwoli z tego miejsca wypchnąć. Niech się Pani nie da sprowokować do decyzji, która nikomu, nic dobrego nie przyniesie. Kto wie, może dzięki Pani i jej dalszej przynależności do Kościoła i inni poczują się w tym Kościele potrzebni i u siebie." 


6. Upór i skuteczność

 Jego upór i brak uległości to przyczyna nerwowych reakcji hierarchów warszawskiej kurii. Kilka lat temu skutecznie uniemożliwił przeniesienie go z parafii w Jasienicy. Długo też walczył, gdy zabroniono mu nauczania w szkole. Teraz duchowny odwołał się od zakazu wypowiadania się w mediach. Wciąż publikuje na swoim blogu i w "Tygodniku Powszechnym", zapowiada, że jeśli będzie potrzeba, odwoła się do Watykanu.

Opinie jak zwykle są podzielone

Redaktor naczelny portalu Fronda.pl pan Terlikowski w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową stwierdził, że ksiądz Wojciech Lemański powinien być bezwzględnie posłuszny swojemu zwierzchnikowi.

– Nie jest sztuką być posłusznym, kiedy zgadzamy się decyzjami przełożonych. Sztuką jest być posłusznym – i to jest chrześcijańska droga – kiedy oni po ludzku się mylą, kiedy po ludzku błądzą. Kapłan, zakonnik wie, że nawet przez błędne decyzje przełożonych, o ile są one niesprzeczne z prawem bożym, przemawia Pan Bóg.

Czyli dostojnik kościelny nigdy się nie myli, a jak nawet się myli, to i tak się nie myli.

Jak widać przeświadczenie, że władza w kościele pochodzi od Boga owocuje tym, że w mózgu zachodzą nieodwracalne zmiany.

Parafian ks. Lemańskiego nikt o zdanie nie pytał. Motłoch jest od słuchania, nie od współdecydowania. Tam jednak zdecydowana większość popiera proboszcza.

- To prawdziwy kapłan z powołania. Jaśniejąca twarz przy ołtarzu. Będziemy z kijami walczyć i go nie oddamy - mówią o ks. Wojciechu Lemańskim parafianie z Jasienicy. 

Ojciec Rydzyk nie miał, nie ma i nie będzxie miał kłopotów ze swoimi przełożonymi. Dla niego wszyscy, którzy zarzucają kościołowi jakiekolwiek nieprawidłowości to ... ludzie niskiej kultury.


Arcybiskup będzie musiał wystawić swój boski autorytet na próbę.

 

"Dialog oznacza, że ludzie wyszli z kryjówek, zbliżyli się do siebie, rozpoczęli wymianę zdań. Początek dialogu – wyjście z kryjówki – jest już dużym wydarzeniem. Trzeba się wychylić, przekroczyć próg, wyciągnąć rękę, znaleźć wspólne miejsce do rozmowy." - ks. prof. Józef Tischner