Damy albo nie damy

Telewizja chyba nigdy nie przestaje zaskakiwać. A głupota sięga niewyobrażalnego poziomu poniżej zdroworozsądkowej logice człowieka rozumnego.

 

Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, ale ja lobię obserwować gęsto rozsiane znamiona opadającego świata i człowieczeństwa. Stad moje umiłowanie do "rozkminiania" zasadności współuczestnictwa w poniżającym procederze.

Do tej pory telewizyjny kanał TTV przedstawiał raczej własną ramówkę programową jako bardziej interwencyjna niż ta bazująca na rozrywce niskiego lotu. Od sierpnia ów kanał będzie emitował program "DAMY I WIEŚNIACZKI", gdzie bogata pannica wchodzi w świat i życie biedniejszej koleżanki, i na odwrót ta biedna zazna luksusu na czas zamiany. Absurd!

Do tego dochodzi również fakt, że tytułowe "DAMY I WIEŚNIACZKI" są to nikomu wcześniej nieznane kobiety. Jak ludzie mogą to oglądać? Szkoda do tego własnych zasobów intelektualnych. Dalszy komentarz jest tu już zbędny!