Czy warto dotrzymywać danego słowa?

spring-648481__180_small.jpg

Czy warto dotrzymywać danego słowa? Czy ktoś to doceni? Czy powinniśmy dotrzymywać danego słowa dla siebie – dla oceny własnej wartości we własnych oczach. Czy warto to robić dla kogoś?

Odbieramy siebie oczami innych, czy inni są tak ważni, że czasem zapominamy o sobie? Czy wprost przeciwnie robimy to dla siebie, bo jesteśmy dla siebie ważni, a inni są tylko przyczynkiem do potwierdzenia tej ważności?


Czy ZAWSZE powinniśmy dotrzymywać danego słowa, czy jak „w międzyczasie” coś „idzie nie tak”, warto lub czy można „zwolnić się z danego słowa”? Czy może należy zapytać drugą stronę (osobę) co o tym myśli, bo może też nie chce już tego „ciężaru” odpowiedzialności. Może „w międzyczasie” też zmieniła zdanie, bo przecież zmieniają się i okoliczności i zdarzenia. Ale czy czasami to „szczere pytanie” nie „dotknie” kogoś do „żywego”, że zmieniamy zdanie, a przecież „obiecaliśmy”, i choć nie powie słowa, a nawet nam przytaknie to w środku będzie ból, ból ogromny, który zadamy i rana.


A może nie warto nic obiecywać i nie robić problemu. Żyć dniem dzisiejszym, dzisiejszymi sprawami, myśleć tylko o sobie, a innych tylko czasami? Ale czy tak potrafimy??