Czy Popełniasz Ten Fatalny Błąd Przedstawiając Swoje Pomysły

Psychologia tłumu pozwala łatwo zdobywać większość grupy od pierwszej chwili, albo… nie ;)Pomagasz sobie czy wystawiasz się na zbędne ryzyko?

 

Psychologia tłumu pozwala łatwo zdobywać większość grupy od pierwszej chwili, albo… nie ;)

Pomagasz sobie czy wystawiasz się na zbędne ryzyko?
relacje-duze.jpg

Masz pomysł, który z jakiegoś powodu koniecznie chcesz przeforsować. Bo jest dobry, bo zapewni Ci awans, bo chcesz dokopać konkurencji, może nawet wszystko razem.

Nie chciałbyś raczej żeby grupa, której go przedstawiasz uznała, że w sumie jest kiepski i nie warto się nim zajmować, prawda?

Nietrudno też zauważyć, że niektórym ludziom tłum przyklaskuje praktycznie za każdym razem. Szczególnie rzuca się to w oczy, kiedy są kretynami a ich pomysły są do niczego.

Co to jest „powszechne przekonanie”

Zastanawiałeś się kiedyś skąd biorą się powszechnie uznane opinie w niszowych dziedzinach? Dobrze widać to w nauce. W każdej ogólnej dziedzinie (filozofia) istnieje jakaś niszowa dziedzina, która staje się modna (problem umysł-ciało) i nagle wszyscy chcą mieć w niej opinie, która czasami trafi potem do zjadaczy chleba.

To oczywiście nie działa tak, że wszyscy przeprowadzają dogłębne badania wszelkich możliwych poglądów i argumentów po czym wyrabiają sobie opinie. Jeśli zainteresowanie się utrzyma, to za jakiś czas odbędzie się coś podobnego, ale nie od razu.

Częściej jednak sytuacja wygląda mniej różowo. Jakaś grupa ma akurat pogląd z najmniejszą ilością dziur i wygłasza go na konferencji. Pogląd jest przyjęty na konferencji, kilka osób zaczyna się interesować i prowadzą badania w tym nurcie. Pojawia się mnóstwo prac zakładających ten pogląd i każdy, kto zacznie się interesować trafia właśnie na nie. I tak dalej…

Może odrobinkę rozpędziłem się z metaforą. No, w najgorszym wypadku wyciągniesz trochę więcej i bardziej rozbudowanych wniosków, jakoś to będzie.

Jak stworzyć pomysł, który się przyjmie

Całkiem dobrym punktem startu jest posiadanie dobrego pomysłu.

Oczywiście nie jest to konieczność, ale trochę ułatwi pracę. Ideę dobrze przedstawia jedna z mów na TEDzie.

Oczywiście nie chcesz pozostawiać takich rzeczy jak zdobycie poparcia przypadkowi - to byłby fatalny błąd ;). Dlatego zaczynasz od rozmów 1na1 z 2-3 osobami, które wezmą udział w spotkaniu i przekonujesz ich do swojego pomysłu.

Nie zawsze musisz im wszystko pokazywać i zdobywać ich gigantyczne wsparcie – często byłoby to idiotyczne. Jeśli chcesz np. wpłynąć na to, gdzie 10 osób pójdzie na obiad w środku dyskusji odciągasz po jednej osobie i proponujesz swój pomysł.

Po zebraniu 3 osobowej grupy mówisz o wszystkim głośno i pytasz o zdanie swoich nowych popleczników. Ta-dam! Po pewnym czasie oczywiście zdobywasz pozycję, autorytet itd. i możesz w ciemno zakładać, że ktoś Cię poprze, ale to nie temat tego wpisu. Podobnie jak to, jak przekonać pierwszą osobę.

A, właśnie. Możesz w ten sposób przekonywać ludzi do najgłupszych rzeczy. Jeśli często przebywasz w jakiejś grupie i znajdziesz 2 osoby, które też lubią bawić się dynamikami społecznymi możecie testować do jak absurdalnych zachowań da się doprowadzić.

Granice się dużo dalej niż Ci się wydaje, obiecuję ;)

P.S.

Zanim zabierzesz się do zabawy kliknij "głosuj" - skoro doczytałeś tutaj, to chyba coś w tym jest ;)

I jeśli interesuje Cię rozwój Asertywności, to grupa: Grupa NLP na Eioba.pl!

 

Źródło: http://jakubkrolikowski.pl/czy-popelniasz-ten-fatalny-blad-przedstawiajac-swoje-pomysly/