Czy Polak katolik może być patriotą?

Gdzie się kończy patriotyzm dla katolika? Czy mając do wyboru dobro Polski albo dobro kościoła, w końcu nie zawsze muszą być zbieżne interesy, co wybierze prawdziwy katolik?

 

Do popełnienia tego artykółu zainspirowało mnie "jedyne, prawdziwe, polskie i katolickie radio w twoim domu". Otóż dowiedziałem się z niego że Polska może być katolicka albo żeby nie było jej wcale. Patriotyzmu odmówiono żydom- wiadomo żyd nie może być patriotą polskim, gdyż jest zaprzedany kapitałowi i synagodze. Nie może też być patiotą komunista (socjalista, bo to to samo) gdyż już dziecko wie że komuniści są zaprzedani ZSRR, o przepraszam -Rosji, odmawia się też patriotyzmu ateistom - bo wiadomo że oni zaprzedali się socjalistycznej Unii Europejskiej i nie mają Boga w sercu i dlatego są największymi dewiantami, narkomanami i mordercami dzieci i rodziców (ze względu na poparcie dla aborcji i eutanazji). Z podobnych względów odmówiono patriotyzmu członkom wszystkich sekt - od Świadków Jehowy przez scjentologów do Hare Kryszna itp..

   Jak wynika z powyższego jedynym patriotą może być katolik, ale czy tak jest naprawdę?

1.  JFK Kenedy wygłosił kiedyś znamienne słowa: " Nie pytaj co kraj może zrobić dla ciebie. Pytaj co ty możesz zrobić dla kraju." - kościół  raczej nic nie robi dla kraju, raczej zajmuje się dojeniem państwowej kasy i robi to z zastraszającą skutecznością, nie bacząc z jakiego źródła pochodzi kasa, czy to z naszych podatków- choć brakuje na wszystko, czy też z tej obrzydliwej UE.

2.  Tzw.  podatki w minimalnych kwotach przy olbrzymich narzekaniach na ich ciężar  około 300 zł kwartalnie płacą w kraju ale w zamian mają zwolnienia od podatków od nieruchomości, działalności gospodarczej, i wielu innych. Nie przeszkadza im to płacić 10% podatku od dochodów Watykanowi jako podatku franczyzowego za używanie zastrzeżonego znaku towarowego innaczej zwana świętopietrzem.

3.  Duchowni w różnych krajach są zapląntani w różne afery seksualne i gospodarcze, podobnie jest w naszym kraju. Wierni kościoła za każdym razem domagają się łagodniejszego traktowania duchownych a nawet aby byli bezkarni. Aprobują działania episkopatu polegające na przenoszeniu sprawców , nawet do innych krajów, aby utrudnić wymierzenie sprawiedliwości.

4.  Można wiele wyliczać ale wszyscy to znamy a ja nie chcę się powtarzać.

 

Ktoś zapyta co kościół ma wspólnego z byciem  patriotą? Właśnie, jeżeli ktoś świadomie płaci na utrzymanie obcego państwa, jeżeli pomaga uniknąć kary jego funkcjonariuszom jest  patiotą?

Gdzie będzie granica? Jeżeli wybuchnie wojna i będziemy przeciwko blokowi w którym będzie Watykan czy będzie można zaufać katolikom? Czy nie zdradzą naszej ojczyzny? Historia wielokrotnie pokazała że interesy kościoła są rózne niż Polski, przypomnę choćby podziękowania i poddańcze deklaracje dla carycy Katarzyny po rozbiorach, wystąpienie arcybiskupa Hlonda gdy Polska walczyła o niepodległość. Czy myślicie że episkopat poparł jakieś z powstań przeciw zaborcą?

 Czy można pogodzić bycie patriotą i gorliwym katolikiem?