Czy myślisz,że będzie druga szansa?

Dlaczego tak pędzę? O co i z kim rywalizuję? Kto wypije więcej alkoholu?Kto zaliczy więcej panienek?Kto kupi lepszą furę? Co potem? Ślub,rozwód,znowu ślub? A może postawić STOP!

 

Sobota 4 lipca. Pół miliona osób wzięło udział w "paradzie miłości - wolności" w Londynie. Siedemnaście tysięcy biletów rozdano fanom na pożegnanie króla popu. W Gdyni Open'er Festiwal Heineken - dziennie w koncertach uczestniczy 20, 40 tysięcy osob. Setki tysięcy osób korzysta z kąpieli morskich i słonecznych w Sopocie, Chałupach, Łebie, Ustce. Najpiękniejsze sto jedenaście żaglowców świata możemy oglądać w Gdyni. Każdy z nas w innym zakątku świata w tej chwili może opowiedzieć o czymś pięknym, co w tej chwili ogląda.88e8ed5bda4701c994e51b8db128a6f8.jpg.

Właśnie dziś w tę piękną, słoneczną sobotę moja śliczna żoneczka zaproponowała synowi wyjazd do lasu na jagody:

- JESTEŚ   SZALONA - odpowiedział ów młody człowiek. Jesteś szalona, odpowiadają dziś młodzi ludzie, gdy ktoś proponuje im rezygnację z szalonego tempa życia. Jak mogę nie być obecny na Open'er Festiwał w Babich Dołach? Przecież plaża w Chałupach beze mnie zostanie zamknięta. Dyskoteka w Sopocie, bez mojej paczki przyjaciół w sobotę?

ZWOLNIJ  TEMPO - wielu z nas rodziców mówi coraz częściej swoim pociechom.

Mówimy zwolnij tempo  im, mówimy naszym partnerom życiowym, mówimy koleżankom i kolegom w pracy, ale czy sami zastanawiamy się nad tym, co robimy?

W tej chwili jestem właśnie w lesie. Pojechaliśmy z moją księżniczką. Zabraliśmy wiaderka na jagody zostawiając w mieście wszystko, co zaprząta nam głowę na codzień. Jagody, grzyby, poziomki, jeżyny, to wszystko czeka na nas w lasach. W lesie jest cisza, piękne śpiewy ptaków, szum wiatru muskającego zielone liście drzew.

Jest również zapach, ten zapach ściółki leśnej, grzybni, żywicy. Czujesz to, drogi przyjacielu? Czy jednak ważny jest ten zapach lasu? Czy najważniejsze jest zbieranie jagód czy grzybów? Siedzę sobie na pieńku w środku lasu. Zapominam o wszystkim co zaprząta mi myśli. Miałem jakiś kłopot? Nie pamiętam. Zamykam oczy i słyszę ciszę.

Ta cisza, zwykła cisza jaką czasami w domu słyszymy w nocy, gdy zasypiamy. Ta cisza w lesie to śpiew ptaków i mowa drzew. W tej ciszy słyszymy własne bicie serca słyszymy nie uszami, słyszymy w sercu, w żyłach, w ciele, słuchamy całym sobą. Unosimy się i zapominamy kim jesteśmy, żadnego strachu, żadnych obaw, jesteśmy wolni, jesteśmy sami ze sobą. Właśnie w takich chwilach czuję, że mogę przenosić góry.

Właśnie w takich chwilach "nieważkości psychicznej"  czuję, jak czysty jest mój organizm, jak piękne są moje myśli, bo ich  nie słyszę. Nie mam sobie nic do zarzucenia, bo nic nie pamiętam. Wszystko co zrobiłem w życiu jest dobre, a to co nawet zrobiłem, albo chciałem zrobić złego, nie ma żadnego znaczenia. Siedzę tak pięć, dziesięć minut. Siedzę na ziemi, opieram się o drzewo, zapominam gdzie siedzę i dlaczego. Czujesz tę atmosferę? Zamknij oczy w tej chwili. Czujesz? To tego właśnie brakuje nam na codzień.

Po takiej sesji oczyszczenia myśli i ducha, zastanów się co chcę z sobą zrobić. Teraz po takim wyluzowaniu, pomyśl...

Życie to droga, czy cel?

W tej właśnie chwili wyobraź sobie, że jesteś pustą, niezapisaną płytą. Możesz ją sobie nagrać jak chcesz, nie jak chce twój szef, nie tak jak chce teściowa... Możesz zapisać na płycie swojego życia wszystko, co tylko zechcesz. Jak chcesz spędzić resztę swojego życia? Myślisz, że jest już za póżno? A kto Ci to powiedział? Jakiś salonowy ekspert? Przecież twoje życie jest w twoich rękach, a moje w moich. Masz marzenia? Jasne, że masz. Słyszałeś przecież, że ludzie, którzy nie mają marzeń już nie żyją, tylko jeszcze nie wiedzą, gdzie ich pochowają.

Maryla Rodowicz na zakończenie 43. Festiwalu w Sopocie zaśpiewała:

NIECH   ŻYJE  BAL,  BO  TO  ŻYCIE  TO  BAL   JEST  NAD   BALE 
NIECH  ŻYJE  BAL ,  DRUGI   RAZ  NIE  ZAPROSZĄ   NAS   WCALE 
DRUGI   RAZ   NIE   ZAPROSZĄ  NAS   WCALE.