Czy koronawirus, to największa zaraza XXI wieku?

Chociaż dzisiaj jesteśmy wysoko rozwiniętym intelektualnie społeczeństwem, to jednak, nim wynaleziemy lekarstwo na kolejną zarazę, umiera tysiące, jeżeli nie miliony osób

 

W historii świata, było wiele wielkich zaraz, powodujących setki tysięcy, miliony ludzkich ofiar. I chociaż dzisiaj jesteśmy wysoko rozwiniętym intelektualnie społeczeństwem, to jednak, nim opanujemy, wynaleziemy lekarstwo na kolejną zarazę, umiera tysiące, jeżeli nie miliony osób. Czy koronowirus okaże się największą zarazą XXI wieku i pociągnie za sobą miliony ofiar, zobaczymy.
Dzisiaj trudno sobie nawet wyobrazić zamknięte szkoły, zakłady pracy, sklepy, urzędy, nie funkcjonujące, sejm, senat, rząd, wojsko, policję, puste stadiony, odwołane igrzyska olimpijskie, mistrzostwa świata, czy Europy, wszędzie trupy, których nikt nie nadąża grzebać, więc są palone w wielkich dołach. 

 

Szybkość rozprzestrzeniania się koronowirusa na całym świecie,  brak na niego lekarstwa w najbliższej przyszłości, może spowodować, że koronowirus stanie się największą zarazą XXI wieku.
Jakie zarazy w przeszłości ludzkości, powodowały najwięcej ofiar, pierwszą opisaną przez starożytnego historyka Tukidydesa, była epidemia prawdopodobnie duru brzusznego w 430 r p.n.e. Zaraza spowodowała w ciągu 4 lat śmierć jednej trzeciej mieszkańców Aten

Kolejną zarazą była Dżuma Justyniana w 541 r. Zaraza zaczęła się prawdopodobnie w Etiopii lub Egipcie i dotarła do Bizancjum wraz z transportami zboża. Pustosząca portowe miasta zaraza, prawdopodobnie dżumy dymieniczej, miała taką skalę (w Konstantynopolu umierało dziennie 5 tys. ludzi), że brakowało miejsc do pochówku. Epidemia pochłonęła nawet do 100 mln ludzi, w tym około 50–60 proc. mieszkańców Europy, zmarłych w ciągu 541 i 542 roku. Dotarła też do Afryki Północnej, środkowej części Azji, w której przyczyniła się do śmierci nawet 60% mieszkańców

Następną wielką zarazą była Czarna śmierć (od 1346 r.). W połowie XIV wieku w Azji – być może w Chinach – wybuchła epidemia dżumy, zaraza szybko, wraz z kupcami wędrującymi Jedwabnym Szlakiem, dotarła do Europy. Pierwsze ogniska zarazy pojawiły się na Krymie, a uciekający z ogarniętej zarazą Kaffy genueńscy kupcy zawlekli następnie zarazę na Sycylię i Półwysep Apeniński, skąd rozprzestrzeniła się po całej Europie. Poza Europą czarna śmierć –ogarnęła również Azję, Bliski Wschód i część Afryki. W ciągu czterech lat wymarło około połowy populacji Europy, kontynent potrzebował półtora wieku, aby podnieść się po tej katastrofie. Górna granica zgonów z powodu czarnej ospy sięga 200 mln.
Czarna śmierć zapoczątkowała wielką falę epidemii dżumy, które pojawiały się na świecie regularnie aż do XVIII w.

Wielkie zarazy, nie ominęły też Ameryki, a dokładnie Meksyku. Na terenach dzisiejszego Meksyku żyło około 25 milionów Indian. Najazd Europejczyków (konkwistadorów), oznaczał dla Indian nie tylko klęskę militarną, ale przede wszystkim zetknięcie się z nowymi, nieznanymi chorobami, jak ospa, odra i tyfus. W ciągu wieku (1500 – 1600 r.) populacja Indian na tym terenie zmniejszyła się o 60 – 90 proc. Jednak nie wszystkie zarazy na tym terenie zostały przywleczone przez Europejczyków, kolejne mogły być spowodowane miejscową gorączką krwotoczną, roznoszoną przez gryzonie.

Wielka dżuma mediolańska 1629 roku, która opanowała północną część Włoch, uśmierciła około 280 tysięcy ludzi. Tylko w Mediolanie z powodu dżumy zmarło około 60 tysięcy osób, a w Wenecji epidemia uśmierciła prawie 46 tysięcy ludzi, była to niemal połowa populacji obydwu miast.

Wielka zaraza w Londynie  w latach 1665-1666 r. zaczęła się od Niderlandów, w których w 1654 roku pojawiła się nieznana zaraza. Jej bakteria przewieziona została do Anglii na holenderskich statkach handlowych. Do wybuchu wielkiej epidemii w Londynie doszło jednak dopiero w latach 1665-1666. Badacze uważaj, że zarazą tą była dżuma, wywołana przez bakterię Yersinia pestis, której głównymi roznosicielami były wówczas szczury. W wyniku epidemii dżumy w stolicy Anglii śmierć poniosło ponad 100 tysięcy ludzi, czyli jedna piąta całej populacji miasta.

Epidemia ospy prawdziwej w XVIII wieku, zapisała się w historii jako epidemia, która ułatwiła Europejczykom podbój Ameryki. Ospa odpowiadająca za wspominane wcześniej wyludnienie Meksyku została użyta celowo ponad dwa wieki później, jako broń biologiczna. Pustosząca amerykańskie kolonie i Europę zaraza, została powstrzymana dzięki szczepieniom, zastosowanym na początku XVIII wieku w Bostonie przez Cottona Mathera i udoskonalonym pod koniec tego samego wieku przez Edwarda Jennera. Jednak zanim szczepienia wyeliminowały zagrożenie, w XVIII wieku w Europie z powodu ospy zmarło około 60 mln ludzi.

W XIX wieku dżuma zaczęła niebezpiecznie rozprzestrzeniać się w prowincji Junnan w Chinach. Po upływie kilku miesięcy opanowała kolejne kontynenty. W samych tylko Indiach i Chinach zabiła przeszło 12 milionów ludzi. Dzisiaj pandemia ta uznawana jest za największą pandemię dżumy zaraz po dżumie Justyniana i czarnej śmierci.

W XIX wieku świat doświadczył sześciu epidemii cholery, które dotarły do niemal każdego zakątka globu. Cholera nie bez powodu bywa nazywana chorobą biedy i brudu, najczęstszą przyczyną zakażenia jest żywność i woda, zakażone m.in. odchodami chorych osób.  W samej Rosji w latach 1847 – 1851 z powodu cholery zmarło około miliona osób, a w Stanach Zjednoczonych zaledwie 3 lata później epidemia pochłonęła ponad 5 proc. mieszkańców. Od 1816 roku do wczesnych lat 60. XIX wieku cholera zdziesiątkowała mieszkańców Indii, Europy i Ameryki Północnej. Od 1817 roku przez kolejne cztery dekady przyczyniła się w Indiach do śmierci około 40 milionów ludzi. W Europie i Ameryce Północnej spowodowała zgon ponad 100 tysięcy osób. W ciągu XIX wieku choroba ta pochłonęła kilkadziesiąt milionów ofiar.

Kolejny z wielkich pomorów spowodowanych dżumą rozpoczął się około 1855 roku w Chinach. Choć zaraza dotarła na wszystkie kontynenty, to jej znaczenie poza Azją było niewielkie, jednak szacuje się, że poza dżumą Justyniana i Czarną Śmiercią była to trzecia, największa zaraza w dziejach ludzkości. W samych Chinach zginęło około 10 mln ludzi, a liczba ofiar w Indiach sięgnęła 12 mln.

Największą pandemią grypy w historii ludzkości, która uderzyła w 1918 r. była „Hiszpanka”, (tak ją nazwano), chociaż przywędrowała ze Stanów Zjednoczonych. Zainfekowała 30 proc. mieszkańców naszej planety. Zaatakowała niemal wszystkie
kontynenty, zabijając ponad 100 milionów ludzi. Była jedną z przyczyn klęski Niemców na froncie zachodnim (20 proc. żołnierzy było niezdolnych do walki), bo armia była osłabiona.

Okazało się, że tyfus dziesiątkował Europę jeszcze w XX wieku. Historycy twierdzą, że to właśnie epidemia tyfusu przyczyniła się bezpośrednio do odwrotu Napoleona z Rosji. W wyniku tej zarazy śmierć poniosło wówczas ponad 400 tysięcy żołnierzy. W XX wieku szacuje się, że tyfus spowodował śmierć wielu milionów ludzi w Europie. Tylko podczas I wojny światowej, w wyniku choroby zmarło trzy miliony osób.

Jednak najwięcej zachorowań na tyfus plamisty, nazywany inaczej durem plamistym (Typhus exanthematicus), odnotowuje się w Afryce i w Azji, gdzie co roku liczba chorych sięga kilku tysięcy. Wyróżniamy dwa rodzaje tyfusu: tyfus plamisty europejski, wywołany przez Rickettsia Prowazeki, a przenoszony przez wszy ludzkie, o charakterze epidemicznym i tyfus plamisty szczurzy, wywołany przez Rickettsia Prowazeki varietas mooseri, przenoszony przez pchły, o charakterze endemicznym.

 

W XX wieku, Ebola, zaliczana do wirusowych gorączek krwotocznych, okazała się chorobą zakaźną o bardzo wysokiej śmiertelności. Pierwsze przypadki tej choroby odnotowano w 1976 r. w Zairze, w okolicach Yambuku nad rzeką Ebolą. Spośród ok. 300 chorych zmarło 280 osób.. W tym samym roku ebola pojawiła się również w Sudanie, zabijając ponad 50% chorych ludzi. W 1994 r. epidemia spowodowana biotypem Ebola-Zaire wystąpiła w kopalniach złota, położonych w lasach deszczowych na terenie Gabonu. Spośród ok. 50 zarażonych osób, zmarło 31. Rok później, w 1995 r. doszło do wybuchu kolejnej dużej epidemii w pobliżu Kikwit w Zairze. Zanotowano tam 315 zachorowań i aż 250 zgonów. W XXI wieku, w latach  2000-2003 epidemia eboli wybuchła w Afryce Środkowej. W sumie, podczas czterech epidemii, zakażeniu uległo 300 osób, z czego 253 zmarły. W 2007 r. doszło do wybuchu epidemii w Demokratycznej Republice Konga i w Ugandzie, w której laboratoryjnie potwierdzono występowanie nowej odmiany wirusa u 9 osób.
 
Także wirus HIV, chociaż terapie, stosowane obecnie w krajach rozwiniętych, pozwalają zahamować rozwój powodowanej przez wirusa choroby AIDS, to od początku lat 80. XX wieku HIV stał się przyczyną śmierci około 25–30 mln ludzi.

Obecny Koronowirus, który pojawił się pod koniec 2019 r. w Chinach, w miejscowości Wuhan, może zmniejszyć liczebność ludzkich istnień na naszej planecie o kilka lub kilkadziesiąt milionów. Tym bardziej, że koronowirus znacznie ciężej przebiega w przypadku osób przewlekle chorych, a więc starszych, z obniżoną odpornością.