czy homoseksualizm i singlostwo to norma?

Gdybyś był właścicielem stada krów i 10 byków, a te byki przestałyby się interesować krowami, a zaczęłyby interesować się sobą, to byłaby to norma, czy patologia? Co byś zrobił?

 

Coraz częściej tłumaczy się nam, że homoseksualizm i singlostwo to norma. Że ludzie, którzy mają taką orientację nie są gorsi od pozostałych. Ba niektórzy twierdzą, że te opcje są czymś postępowy i modnym. 

Jestem innego zdania. 

Jeśli ktoś rodzi się niewidomy, głuchy, lub bez nogi nikt nie ma wątpliwości, że jest on osobą niepełnosprawną. Jego organizm nie jest w stanie realizować pewnych istotnych funkcji.

Żaden lekarz nie powie o takiej osobie, że jest w pełni normalna.

W przypadku homoseksualistów i singli również występuje niepełnosprawność nazwijmy ją trwałą dysfunkcją seksualną.

Ktoś powie, że przecież oni mogą się pukać i robią to równie często jak inni, jeśli nie częściej, a ich życie seksualne jest bogatsze od przeciętnych zjadaczy chleba.

Otóż sprawne funkcje seksualne to zdolność do reprodukcji. Singlom i homoseksualistom ktoś tak zamieszał w czymś (geny, osobowość czy cokolwiek jeszcze), że osoby te w praktyce nie posiadają potomstwa, a jeśli nawet posiadają, to nie przekazują potomstwu wzoru zachowania przedłużającego gatunek.

Jak by nie patrzeć zarówno z punktu widzenia biologa jak i technokraty jest to patologia.

Zostawmy biologię.

Załóżmy, że jestem technokratą.

Co mam myśleć o singlach i homoseksualistach?

Szczerze? Egoistyczne nieroby.

Dlaczego? Zaraz wytłumaczę.

Dzięki marszałkowi Piłsudskiemu mamy ZUS.

ZUS jest sterowny modelem pokoleniowym, w którym dzieci i wnuki utrzymują rodziców i dziadków.

Ten model jest do niczego, ale w takim się urodziliśmy i w takim żyjemy. Trudno.

Jeśli wezmę singla i pedała (bez obrazy, sami tak o sobie mówią, wiem bo bywam na homoimprezach) i pomyślę z czego będzie wypłacana ich emerytura to zalewa mnie krew.

Ja muszę inwestować kupę forsy w moich dwóch synów, aby zrobić z nich sprawnych przyszłych płatników składki ZUS, pedał z singlem kupują sobie nowe zegarki, garnitury i auta.

Wakacje? Ja muszę wywalić 5 tys. na tygodniowe wakacje dla 4 osobowej rodziny w Egipcie (w hotelu o średnim standardzie.

Oni za 5 tys. mogą sobie pozwolić na dużo więcej.

Wiecie dlaczego drażni mnie jak zgłaszają postulaty o zrównanie statusu, małżeństwa i możliwość wspólnego rozliczania się.

ZA CO?

Przywileje podatkowe państwo daje tym, którzy są pożyteczni.

Państwo daje możliwość wspólnego rozliczania się małżeństwom, bo te przynajmniej teoretycznie mają dostarczyć nowych podatników.

Moim zdaniem zarówno homoseksualiści jak i single powinni zostać objęci 200% stawka ZUS i najwyższym możliwym podatkiem.

I oczywiście zero możliwości dziedziczenia po sobie. Wtedy jest szansa, że kasa trafi do normalnych krewnych, którzy zainwestują ją w nowe jednostki.

Wtedy moglibyśmy dopiero mówić o sprawiedliwości społecznej.

Ktoś powie, że gadam jak mocher.

No cóż, żyję w związku nieformalnym, mam dwóch synów, prowadzę rokendrolowy tryb życia, wypiję browar, zapalę zioło jak ktoś poczęstuje, wierzę, ale niepraktykuję. Mam małą firmę i płacę podatki.

Jeszcze się odezwę.

PA