Cztery sondy

Jak listy w butelce

 

Voyager 1, Voyager 2, Pioner 10 i Pioneer 11 to wszystko co wystrzelili ludzie w kierunku kosmosu. Z Voyagerami jeszcze utrzymujemy łączność, były wyekspediowane kilka lat po Pioneerach, więc wyposażono je w wydajniejsze baterie, które nie wyczerpią się jeszcze przez kilka lat. Meldunki wysyłane z Voyagerów docierają do Ziemi po 16 godzinach. Z Pioneerami nie ma już żadnego kontaktu, lecą sobie głuche i nieme w kosmos. Każda z tych 4 sond wyposażona jest w coś w rodzaju listu do innych istot inteligentnych, do braci w rozumie . Właśnie teraz Voyager 1 przekracza, jako pierwszy ludzki produkt granicę naszego układu słonecznego. Mniej więcej teraz, bo granica ta jest dość płynna. Jeszcze kilka lat będzie przysyłał na Ziemię meldunki, a później będzie już tylko leciał .... Naukowcy obliczają, że może zalecieć w pobliże innej niż Słońce gwiazdy za około ... 40 tysięcy lat.

 Voyager-2.jpg

Ciekawe co w tym czasie stanie się z ludzkością. Wprawdzie ludzie chodzą już  po Ziemi od kilku lub według innych kilkunastu tysięcy lat, jednak to ostatnie 100 lat wystarczyło im, żeby ją prawie doszczętnie zniszczyć. Zważywszy na fakt, że u rządzących światem nadal nie widać żadnych refleksji, lasy nadal są wycinane i to w coraz większym tempie, ziemia dewastowana, a woda i powietrze zatruwane, można przypuszczać, że ludzkość wielu stuleci już nie przetrwa. Można więc porównać te listy w sondach kosmicznych do listu w butelce wrzuconego do morza przez rozbitka i znalezionego po 100 latach, kiedy nawet jego kości strawił czas.