Czasu schody.

...

 

3743101_uciekajacy-czas_small.jpg



Co mnie dzieli od teraźniejszości?
Przyszłość?
Przeszłość?

Jestem aktorką, myślę o przeszłości, marzę o przyszłości, a na twarzy mam teraźniejszości czas.
Nie chcę żyć dniem dzisiejszym.
Nie chcę! Czy czuję to tylko ja?
Ludzie w moim życiu próbują wkraść się w mój czas.
Samotność daje wieczność?
Każdy żyje w innym świecie, innym czasem.
Nie?
Jeden czas, jedna płachta rozerwana na miliony istnień.
Kradną, wyrywają sobie, gubią a trwa to tylko chwilę, której nie da się cofnąć.
Tu. Właśnie w tym momencie myślę o przeszłości, próbując ją wpleść w przyszłość.
Mam nadzieję, że coś zmienię, czegoś się nauczę.

Przeszłość boli. Przeszłość cieszy.
Bardziej czuje się ten ten smak z upływem lat.
Śwież rana zawsze krwawi, młoda zabliźnia się, a stara daje o sobie znać.
Pamiętam dzieciństwa beztroski smak. Młodości uniesienia. Gorzkie lekcje z życia na własnej skórze do zniesienia.
Przyszłość daje nadzieje.
Jakim wspaniałym lekiem na ból mogą być marzenia, krztyna z malowniczych planów przyszłości.
Tu i teraz nie powinnam żyć w świeci marzeń. Skradną mi moją, małą część z płachty czasu.
Czy boję się tego tylko ja?

Czasu mała iskra zapaliła się dziś.
Nie była pierwsza.
Ten płomień płonie kolejny raz.
Pożar wielu istnień trwa.
Mały wiatr nie ugasi go.
Za dużo ognia. Za mało zła.
Płomień ten niech we wszystkich czasach trwa.