Cytaty Dr.Housa cz.4

Kolejna częsć cytatów Gregorego Housa.

 

 

 Dr. House: Zostaliśmy lekarzami po to, aby walczyć z chorobami. Leczenie pacjentów czyni z nas nieszczęśliwych lekarzy.

Dr House: Prawda zaczyna się w kłamstwie. Pomyśl o tym.

Dr House: Dopóki ludzie nie mają zębów, nie irytują mnie.

Dr House: Ludzie są najgorszym źródłem informacji o samym sobie.

Dr House Potrzebuję adwokata.
Vogler– Kogo zabiłeś?
Dr House– Jeszcze nikogo. Wszystko przede mną.

Dr House o Cuddy- To mała pierś dla Ciebie a wielki biust dla ludzkości

Dr House:„Czy prawo nadal zabrania przeprowadzenia autopsji na żywej osobie?”

Dr House: Jeżeli ty mówisz do Boga, to jesteś religijny. Jeżeli Bóg mówi do ciebie to jesteś waiatem.

House:Co to??
Cameron: Słodkie pałeczki.
House: Słodkie pałeczki ?? Kpisz ze mnie??
Cameron: Są święta i pomyślałam że...
House: Żartowałem

Dr House: Złapię Cameron za tyłek, Formana nazwę smoluchem, a Chase'a.... też złapię za tylek.

Akcja w toalecie- House czeka na swoja kolej, a chłopak wydaje dziwne dzwięki:

House: Ty srasz czy rodzisz?"
Chłopak już wyszedł z toalety to:
House:
Wiesz co to są hemoroidy?
Chłopak: Nie.
House: To wpisz sobie w Google.

House: Wychodze z tego szpitala! Tu jest pełno chorych ludzi. Mogę się zarazić

Pacjent: -Co to jest? Co pan robi?
House:- Środki przeciwbólowe.
Pacjent:- Aaa, dla pana. Na pańską nogę.
House:-Nie, bo są pyszne. Chce pan trochę? Plecy pana przestaną boleć.
Niestety, ma pan poważniejszy problem. - Żona pana zdradza.
Pacjent:- Co, proszę?
House:-Jesteś cały pomarańczowy, kretynie.
Pan mógł tego ewentualnie nie zauważyć, ale jeśli pańskiej żonie umknął fakt,że jej mąż zmienił kolor, to po prostu nie zwraca w ogóle uwagi.
Tak przy okazji, czy aby nie zdarzyło się panu spożyć olbrzymiej ilości marchwi i gigantycznej dawki witamin?
Marchew zrobiła pana na żółto, a niacyna na czerwono. Kup pan sobie farbki i sprawdź pan, co wyjdzie.

House : Widziałeś jej buty?
Wilson : Tak, ładne, zielone, z czubkami, chyba Prady...
House : Prady? To nie była Prada, nie rozpoznałbyś butów Prady nawet gdyby miażdżyły ci jądra!

House: Witajcie, chorzy ludzie oraz ich bliscy!
Żeby zaoszczędzić czasu i w przyszłości uniknąć wielu nudnych pogawędek, ja jestem doktor Gregory House. Możecie mówić do mnie Gregg.
Jestem jednym z trzech lekarzy, dyżurujących w przychodni dziś rano.
Streszczaj się, kochanie.Weź karty.
Ten promyk słońca to doktor Lisa Cuddy.
Doktor Cuddy prowadzi cały ten szpital,więc, niestety, nie może zająć się wami.
Ja jestem nudnym,doświadczonym diagnostą, z podwójną specjalizacją:z chorób zakaźnych i nefrologii.
Aktualnie, jestem również jedynym lekarzem, zatrudnionym w tej przychodni wbrew swojej woli.
To jest chyba prawda?
Ale nie martwcie się,ponieważ większość z was wyleczyłaby i małpa podając etopirynę.
Skoro o tym mowa, jeżeli jesteście już zdenerwowani,możecie zobaczyć, jak ja sobie radzę.To jest vicodin.Jest mój. Wy go nie dostaniecie.
I nie, nie jestem uzależniony od środków przeciwbólowych, tylko od bólu.
Ale kto wie? Może jestem w błędzie.
Może jestem zbyt twardy, żeby się przyznać.
Więc, kto chce do mnie?
A kto raczej wolałby zostać przyjęty przez dwóch pozostałych lekarzy?
Dobrze, będę w gabinecie nr 1, jeżeli ktoś zmieniłby zdanie.

House:Facet musi się podniecić
Cameron:Nie pokażę mu cycków
House:13 pokaż mu.. gdzie znajdę parę porządnych balonów?
Cameron:Pornosy trzymasz w drugiej szufladzie.

- Foreman: Wy uprawiacie seks przez internet?!
- House: hm...dzieli nas 13 tysięcy kilometrów, wprawdzie pewne części mojego ciała się wydłużają... ale bez przesady!

- Prostytutka: To prostytutki noszą symbole religijne??
- House: Nie wiem, ale pewnie lubią klękać

House: "Myślałem o tobie"
Cuddy: "Naprawdę ?"
House: "W zasadzie to myślałem o hipokryzji i prostytutkach"

Dr House: Nosisz tę koszulę dla kogoś.
Dr Willson: Dla Departamentu Zdrowia. Krzywo patrzą na onkologów w topless.

Po badaniu do gabinetu Housa wchodzą Cameron, Foreman i Chase:

Cameron:-Mamy krwawienie z odbyty
House: Wszyscy?

House do Foremana: Nie dotykaj mojej BIAŁEJ tablicy
Forman zamiast zapisywać tłumaczy reszcie swoje odkrycie. wszyscy są pod wrażeniem.
Forman (do Housa): Podasz mi teraz ten CZARNY mazak ? 

House: Zapiszę pani antybiotyki. i przez jakiś czas nie powinna pani uprawiać seksu.
Pacjentka: - Jak długo?
House: - Dla dobra ewolucji, zalecałbym już nigdy...