Cud ewolucji

„Kobieta to cud ewolucji; w naturze nic wspanialszego nie występuje.” Desmond Morris

 

 

            Być kobietą. To mieć w sobie żar miłości i lodowe pokłady niezadowolenia. To być matką rozpływającą się we współczuciu jak i boginią zemsty, umiejętnie władającą włócznią. Bycie kobietą to sztuka sama w sobie. 

 

A tak a propos sztuki, sztuką można także nazwać to co my wyczyniamy same ze sobą: malujemy, depilujemy, powiększamy, pomniejszamy, usuwamy, przekłuwamy, zmieniamy... W zasadzie nie zdajemy sobie sprawy, że to część naszej kultury. Piercing, depilacja i bikini to nie są wymysły współczesnego świata, ale sięgają  naszych prapoczątków. Każda część ciała  kobiety to jej wizytówka- to jej wiadomość do świata.

 

 Włosy

Piękne i lśniące są ozdobą każdej kobiety. I najlepiej się nadają do eksperymentowania, kobiety na przełomie wieków wyczyniały z nimi istne cuda: goliły i zamiast prawdziwych włosów nosiły peruki, tapirowały, ścinały, farbowały, zapuszczały, upinały, plotły...Cele były najróżniejsze. Krótkie  czy uplecione w warkocze były łatwiejsze do okiełznania, długie i rozpuszczone wyrażały luz i swobodę, peruki były noszone na znak statusu społecznego, ciasno upięte wskazywały na wysoką pozycję kobiety. Celem nadrzędnym było jednak dostosowanie się do wymogów ówczesnej kultury i...upodobań panów.

ad819fa2e815b17d951657910fd3cef9.jpg

 Czoło

            Niby nic, a jednak! Czoło to niebagatelne źródło informacji na temat naszych emocji. Naciąganie skóry na czole i jej marszczenie jest lepiej zauważalne dzięki brwiom, które poruszając się, pomagają odbiorcy odczytać nasze reakcje. Brwi, także nie zostały pozbawione tkliwej kobiecej opieki i nie uszły jej uwadze. W XVIII wieku golono brwi i zastępowano je sztucznymi- zrobionymi z mysiego futra. W latach 30 w pewnym szpitalu zabroniono pielęgniarkom skubania brwi, aby pozbawić pacjentów „erotycznej stymulacji”. W dzisiejszych czasach korekta brwi, to zaraz po zadbanych paznokciach, wymóg „współczesnej estetyki”.

868d8333b0b96d961777f9a66108715f.jpg

 Uszy

            Uszy kobiece to chyba jedyny narząd we wszechświecie, który słyszy to co chce. Symboliczne znaczenie ucha wyraża mądrość, stąd przekonanie, że mądre osoby mają duże uszy (dokładnie chodzi o płatki). W wielu kulturach uszy kobiet były brutalnie traktowane: okaleczane, rozciągane, ozdabiane- miało to wzmocnić rozum kobiety i uchronić od nieszczęść. Na szczęście w naszej kulturze, w obecnych czasach okaleczanie uszu ma na celu li i jedynie funkcje dekoracyjne.

 

35f7a4859b6b8d358ba67cc8db42a0d0.jpg

 ca8f59edd7854b5be48d556b70ad0636.jpg

Oczy

            To organ, który nie może kłamać. Patrzeć komuś w oczy to poniekąd tak jakby zajrzeć komuś w duszę. Ale od początku: źrenica znajdująca się oku ma za zadanie przepuszczać światło do wewnątrz. Kiedy nam się coś podoba, ona się rozszerza, kiedy brzydzimy się przedmiotem, lub coś działa na nas odpychająca – źrenica się kurczy.  Co w pierwszym przypadku jest logiczne: zmniejszona źrenica wpuszcza mniej światła, ale w drugą stronę? Przecież poszerzona źrenica upośledza jakość widzenia, widzimy obraz bardziej rozmyty. Może stąd zakochani nie mogą oderwać od siebie wzroku, bo widzą idealny, lekko rozmyty obraz partnera?

Kobiety malują swe oczy od przeszło 5000 lat. Kobiety egipskie malowały długą czarną kreskę od zewnętrznego kącika oka w kierunku ucha. Miało to imitować „kocie oko”, a jak wiadomo zwierzę to było w Egipcie święte. Dzisiejsze kobiety nie znają  granic w ozdabianiu swych pięknych patrzałek. Oko każdej kobiety jest inaczej pomalowane różni się: kolorem cienia, kredki, eyelinerem, ozdobami w postaci naklejek…(tutaj wpisz swoją ulubioną alternatywę malowania oka). Mało tego, doszliśmy do etapu, w którym chcemy zmieniać kolor tęczówki. A jest to możliwe dzięki różnego rodzaju soczewkom. Możesz mieć oko: węża, wampira czy po prostu niebieskie jak bezchmurne niebo. Wybór zależy od Twojego upodobania i/lub kaprysu.

 53ed5b18ed00f6b8d1b5755578fd05e8.jpg

a6e591b543e11ac8ad78d081f3c287a1.jpg

bf0d9bbb6733d0f0c484ad485a0ee472.jpg

NOS

        Ach ten nosek. W zasadzie cały czas toczy się debata nad funkcją tego wystającego organu. Dlaczego jako jedyni naczelni mamy wystający nos? I dlaczego kobiety właśnie ten wystający kawałek ciała akurat chcą mieć mniejszy? Teorii co do wielkości ludzkich nosów jest kilka, jedna mówi o tym, że w związku z tym, że nasza twarz ulegała spłaszczeniu- nos po prostu wystaje. Kolejna głosi, że duży nos ma wiele funkcji w „obrabianiu” powietrza, które ma trafić do naszych płuc. Stąd jego wielkość bo musi dostarczyć idealnie czyste i w 95% wilgotne powietrze. Dobrze, szlachetna funkcja, dlaczego zatem kobiety chcą mieć malutki, ledwo widoczny nosek? Aby opowiedzieć na to pytanie należy popatrzeć na dziecko, duże oczy, malutki noseczek…właśnie, taki wygląd wywołuje w mężczyznach uczucia opiekuńcze. Duży nos w bajkach miała tylko baba Jaga. Nosa, także się nie maluje, jedynie co to korektorem przyćmi, albo zamatuje, wszystko, żeby go jak najmniej eksponować. Ale, ale nos wcale nie został pominięty jeśli chodzi o ozdabianie go kolczykami. Bo i owszem w wielu subkulturach nos jest należycie dekorowany, tylko to już ewidentnie kwestia gustu.

5616c455748d972d816db08a307eddd7.jpg

7c515462ff0cdc380f2b3943b8eb1f77.jpg

 

Ciąg dalszy nastąpi:)

Obrazki zapożyczone z netu, niestety w swoich zbiorach nie posiadam tylu bajecznych kobiet :))