Chroń komputer w prosty sposób.

Bezpieczeństwo twoich danych jest naprawdę ważne. Jeśli myślisz, że odpowiednio zabezpieczasz komputer i ciebie ten problem nie dotyczy to… jesteś w błędzie.

 

Ludzie dzielą się na tych, którzy stracili swoje dane oraz na tych, którzy dopiero je stracą. Zawsze przez własną głupotę. 

Nie znam człowieka, który choć raz w życiu nie zapomniał gdzie zapisał ważne dokumenty. Nie znam człowieka, który choć raz w życiu nie powiedział, że "ten komputer jest głupi" albo "co za gówno". Nie znam człowieka, któremu choć raz w cudowny sposób nie zniknęły zdjęcia z wakacji lub inne dane. Nie znam człowieka, który choć raz w życiu nie przeklął, tłumacząc przed samym sobą, że pewnie ktoś mu coś usunął…

Komputery, maszyny, telefony i inne urządzenia wcale nie są głupie. Często ich właściciele są nieudolnymi userami, idiotami, którzy tylko zaśmiecają swój sprzęt. Sięgnęliśmy mocy obliczeniowej o wartości 50 TeraFlopsów, a nawet więcej. Jest to nic innego jak liczba operacji zmiennoprzecinkowych na sekundę. Jest to 50 bilionów działań matematycznych, które procesory wykonują w ciągu jednej sekundy. Jesteśmy więc w stanie wykonać z palcem w dupie coś, nad czym cała populacja ziemska z kartką i długopisem w ręku spuszczałaby się przez tysiące lat. Przetworzone zostaje wiele różnych informacji, a wszystko jest ze sobą sprawnie połączone, tak jak ciało człowieka - mózg, serce, nerki, wątroba, odbyt - geniusz sam w sobie.

Nawet będąc kompletnie zielonym w temacie zabezpieczania sprzętu, możesz zrobić coś, dzięki czemu skryjesz swoje dane przed niepowołanymi osobami. Nie wymaga to żadnej super-hakerskiej wiedzy. Wystarczy, że skorzystasz z tego, co gotowe. Bez żadnego oprogramowania, bez zbędnych antywirusów i programów, które tylko spowalniają ci system. To tak proste, że nawet taki nieudacznik jak ty nie jest w stanie… no po prostu nie może tego spierdolić.

Wystarczy jedna prosta czynność, dzięki której sam poczujesz się bezpieczniej, a już na pewno o wiele bardziej komfortowo. Tematem tej lekcji nie jest walka ze szpiegowskim oprogramowaniem i innego rodzaju szitem, bo jeśli wasza wiedza informatyczna ogranicza się do podejrzenia poczty i napisania komentarza na eioba.pl,  to i tak byście tego nie skumali. O tym będę pisał kiedyś tam… jutro, a może jeszcze później. Jak zabezpieczasz komputer? Co takiego robisz? 

Przypomnij sobie jak wiele razy odchodziłeś od komputera, a twoja siostra, brat, natrętny ziomek czy nawet twoi starzy już się do niego dobierali. Zapewne 90% osób, które przeczytają ten post posiada jakąś wersję windows'a (oczywiście, że oryginalną). Przyznać mi się tu ilu z was zabezpiecza wejście do swojego konta hasłem, co? Ile z tych osób idąc siku nie blokuje komputera? Jeśli nie robisz takiej zwykłej, podstawowej rzeczy, to żaden antywirus nie pomoże twojej głupocie.

Hasło

Jakie więc powinno być hasło? Proste dla ciebie, trudne dla innych. Hasło nie musi być zajebiście długie, pełne cyfr i dziwnie pokręconych znaków, bo jest to po prostu bezsensowne. Tak samo łatwo można zresetować hasło, które ma 3 litery jak i hasło mające ich 30. Służą temu specjalne narzędzia, o których też będę pisał. To nie jest żadna sztuczka w odgadywanie hasła... to reset hasła. Hasło musi być takie, byś mógł napisać je szybko, bo długie hasło prędzej czy później i tak cię zmęczy, i zamiast szybkiego wznowienia pracy stanie się to uciążliwym obowiązkiem.

Możesz sobie ustawić nawet 2 spacje, a gwarantuję ci, że nikt go nie odgadnie, bo każdy będzie myślał o konkretnym słowie. Poza tym, jak ktoś zobaczy, że masz zabezpieczony komputer, a jest takim samym nieudacznikiem jak ty, to odpuści sobie zgadywanie. Zawsze gdy odchodzisz od komputera, czy to w domu, czy w pracy - zablokuj go. Pamiętam, że zawsze gdy szedłem srać i już usiadłem na klopie nigdy nie mogłem się skupić, bo miałem wizję tego, że jakaś menda coś mi w nim grzebie, bo jak ostatni kretyn zapomniałem zablokować kompa. Przez to zamiast skrócić pobyt w kiblu, nie potrafiłem się wyluzować i kupa wyjść nie chciała.

Tak samo jest z telefonem, zwłaszcza, kiedy zostawiasz go na widoku. Nigdy nie podejrzewaliście, że ktoś mógł czytać wasze sms'y? Czasami jest tak, że pożyczymy komuś telefon, a on coś grzebie. Od razu w naszej głowie pojawia się wizja tego, że ta osoba podgląda nasze zdjęcia, a co gorsze - już na pewno czyta nasze sms'y. Teraz wyobraź sobie jak wychodzisz z domu, a komputer masz włączony, bo ściągasz jakiś film. Czy czyściłeś historie przeglądania? Czy zamknąłeś folder ze zdjęciami twojej kochanki? Czy wylogowałaś się z poczty?

A wystarczyło zablokować komputer. Najprostszym sposobem jest wciśnięcie klawiszy poprzez ich kombinację (WinKey + L). WinKey to klawisz znajdujący się pomiędzy lewym CTRL i lewym ALT. Często producenci laptopów upychają też w tym miejscu klawisz funkcyjny. WinKey to ten z logiem Windowsa, z taką falą czy jakoś w ten deseń.

Wracasz i działasz, a kolega, który chciał ustawić ci głupią tapetę, przeczytać pocztę, usunąć skróty dostępu, przeklina, że sam jest na tyle głupi, że poszedł szczać, a dostęp do jego komputera ma po prostu każdy. Ja mam takie chwile, że czasami użyczę komuś kompa. Wiem, że wszystko co niezbędne mam pod hasłem, aczkolwiek czasem mam wrażenie, że ktoś wie to, czego wiedzieć nie powinien. Nie posiadam kolekcji pornoli, ale dostęp do kodów nuklearnych jak najbardziej.