Cherubini, Liszt, Wieniawski

"Panowie spalacze" ...spalcie kukłę.....Wieniawskiego !

 

Najbardziej prestiżowy ośrodek ksztalcący wybitnie uzdolnionych muzyków,
w 18-tym wieku, znajdował się w Paryżu o nazwie Cherubini Konserwatorium 
Studiować tam, było szczytem marzeń wielu uzdolnionych.
Wielu studiowało, ale dla wielu Konserwatorium miało -próg- którego pokonać 
nie mogli.
Tym progiem był paragraf który rezerwował prawo studiowania tam tylko 
obywatelom Francji.
Tego progu nie mógł pokonać nawet największy pianista świata Franz (Ferenc) Liszt.
Mimo, ze jako jedenastolatek grał koncert z orkiestrą w Paryżu ogromnie imponując,
jednak tego progu nie pokonał, co smuciło go i powodowało żal wiele lat w jego życiu.
...
Innym który pragnął studiować tam był dziesięciolatek z Polski: 
skrzypek Henryk Wieniawski.
Podobnie, jak dla Liszta, próg obywatelstwa Francji był nie do pokonania.
Ale Wieniawski, który przybył tam z rodziną, miał atut którego Konserwatorium
ignorować nie mogło.
Tym atutem był list polecający od ówczesnego cara Rosji, na dworze którego dziesięciolatek 
grał koncert, imponując ogromnie.
Car obdarzył go diamentem i na prośbe rodziny chętnie, i z przekonaniem, 
że działa w dobrej sprawie, napisal list polecąjcy do władz konserwatorium 
z prośbą o przyjęcie.
...
Władze konserwatorium listu cara ignorować nie mogły.
Ale -podstawić nogę Wieniawskiemu mogli, chcieli i podstawili.
Wieniawski musiał oczywiście dokonać egzamin wstępny, aby wogóle można było 
dyskutować jego przyjęcie do konserwatorium.
Władze konserwatorium najchętniej chciały odpowiedzieć na list cara, 
że Wieniawski egzaminu nie zdał.
Aby ten cel osiągnąć wybrali utwór tak trudny, że jego wykonanie nie było możliwe 
dla 10-ciolatka.
Dali mu nuty utworu, zamknęli go w pokoju konserwatorium i....zabrali mu skrzypce.
Dali mu jedną godzinę na nauczenie się utworu.
Po godzinie postawili go przed komisją egzaminacyjną.
Dali mu skrzypce ale ......zabrali mu nuty utworu.... i powiedzieli graj.
Ku osłupieniu egzaminatorów Wieniawski wykonał utwór w sposób w który prawdopodobnie 
nikt z profesorów konserwatorium nie był w stanie wykonać.
Wieniawski stał się pierwszym studentem mimo, że nie był Francuzem.
Ten fakt był prawdopodobnie powodem dla którego władze konserwatorium 
zlikwidowały później paragraf dający prawo studiowania wyłącznie obywatelom Francji.
...
W naszych czasach, młode talenty skrzypcowe świata, walczą o palmę pierwszeństwa
w konkursie Wieniawskiego który odbywa się co piąty rok w Poznaniu. (ostatni w 2016)
Tu obywatelstwo nie ma znaczenia tylko .....osobisty talent !
Aura, czy gloria, która otacza konkurs Wieniawskiego jest porównywalna 
z konkursem fortepianowym Chopina w Warszawie.
Polska ma prawo być dumna ze swoich utalentowanych synów !!
Mimo, ze Chopin byl pół Polakiem, a Pół Francuzem.
A Wieniawski całkowitym Żydem !
...
Ten krótki art napisalem z dwóch powodów.
Tym pierwszym była przyjemność poinformowania czytelników o tamtych, jakże 
specyficznych wydarzeniach.
Drugi powód to informacja o Henryku Wieniawskim uważanym za drugiego skrzypka 
wszech czasów po Nicolo Paganinim, i jego mniej znanym życiorysie.
Henryk Wieniawski, w samej rzeczy, był Żydem.
Jego ojciec nazywał się Wolf Helman, a matka Regina Wolff.
To ojciec  zmienił nazwsko na Wieniawski biorąc dzielnicę Lublina, Wieniawy, 
w której mieszkali, jako swoje nazwisko.
To z małżeństwa tych dwóch żydowskich osobowości przyszedł na świat geniusz skrzypiec, 
i to oni dali Polsce syna z którego Polska, jako naród, jest dumna. 
...
Ale Polska ma ...obecnie....synów którzy palą kukły Żydów,
bo według nich Żyd to przedmiot pogardy, i jako taki absolutnie nie zasługuje 
na miano Polaka i należy go spalić.
To oni - granitogłowi - wiedzą i oceniają kto jest Polakiem wartościowym.
Wychodzi im na to, że to oni.
"Panowie spalacze"  aby dopełnić absurdu i udowodnić wasze wyjątkowe ogłupienie
spalcie kukłę.....Wieniawskiego !
Zasłużycie sobie na wieczną pamięć i pogardę świata jeśli spalicie go w nawiązaniu 
do konkursu Henryka Wieniawskiego przed Operą w .....Poznaniu !!