Były sobie świnki trzy,

I nagle wilk ! Bardzo zły !!

 

Były sobie świnki trzy, świnki trzy, świnki trzy.
I był też wilk bardzo zły, bardzo zły, bardzo zły

 

Świnki uwielbiały wsadzć swoje ryjki w cudze sprawy.
Jak dla swojej uciechy, tak dla poruty i wszelkiej zabawy.

 

Największą przyjemność mialy gdy -innym dały- swe cechy
Mowiąc: "Ty świnio wypasiona" opróżniając swoje bebechy.

 

Świnki mają wiele cech wspólnych, ale również osobiste.
I jedne, i drugie są paskudne, wredne i moralnie nie czyste.

 

Świnki nie znają, bo znać nie mogą, wielkiej głupoty własnej 
Mimo to świnka poucza : "mówiłem ci wiele razy do cholery jasnej"

 

Druga świnka, ta z zakresu nauki  języka polskiego,
oferuje taką pomoc, do opanowania  języka owego:

 

""przygorownym pszedmiotem czyli piurem. Dzieci postawio ci pomnik, 
w elementażumie nie beje połowy literek i nauco się raz, dwa, tczy wśićkego"" 
.
Ta świnka, jest przkonana o swjej wielkiej wiedzy,
i w tym przekonaniu utrzymują swinkę jej dwaj koledzy.

 

Aby tą świnkę sprowadzić na drogę -jakiejkolwiek- wiedzy
nie dokona tego Bóg, Szkoła, Sokrates, ni jego świńscy koledzy 

 

Trzecia świnka to patriotka choć nie wie co patriotyzm znaczy.
Nie dziwi to, bo ona należy do tej samej fauny, co ród kaczy

 

Jej ograniczona wiedza w tym temacie pozwala wyciągnąć wnioski własne. 
Należy tylko spalić Żyda, homo, lewaka, zdrajców ojczyzny, i wszystko jest jasne. 

 

Były sobie świnki trzy; aż tu nagle ...wilk, bardzo zły ! Którego diabli gdzieś wytrzasnęli
Myslisz, że świnki się  nim przejęli ? Ależ nie, one za nim polecieli.

 

Teraz jest ich czterech, najserdeczniejszych i zgodnych przjacieli.