Byle do piątku...

Byle do piątku, byle do świąt, byle do długiego weekendu, byle do urlopu, byle do.. śmierci.

 

6c22e5453074b1761c1bb1ca63f3d29d.jpg

Utarty slogan wprowadza ludzi w błąd, omamia i jest wielce niebezpieczny. Ileż to razy słyszy się powiedzenie: „Byle do piątku...”, a ile razy zastawiamy się co to oznacza? Czy dotrwanie do tego piątku coś zmieni w naszym życiu? Czy to dożycie, dociągnięcie syzyfowego kamienia do tego czy innego piątku da nam jakąś wolność? Na pewno nie. nie przyniesie nam żadnej korzyści, a tylko przysporzy samych kłopotów. Odwlekanie życia nie może być niczym dobrym. Czy od poniedziałku do piątku, od święta do święta, od urlopu do urlopu siedzimy w poczekalni życia? Niektórzy pewnie tak. Wieczni rezerwowi czekający na, na lepszy czas.

A ja mówię: „Dobry czas jest TU i TERAZ”. Jeżeli jest Ci źle to zmień coś. Rozbij swój kamień, zerwij kajdany. Nie czekaj do jutra, bo jutra może nie być. Jeżeli szanujesz życie to żyj! Nie marnuj czasu bo masz go niewiele.

Jesteśmy tu zaledwie przez chwilę.