Bułat, Marek, Agata, Halina...

I ci inni. Wielki, milczący tłum. Tych, którzy tworzyli piękno i tych zakochanych w pięknie. Takich jak Ty i ja. Ludzi.

 

Bułat Okudżawa. Marek Grechuta. Agata Mróz. Halina Poświatowska... Jakże długo można by wymieniać. Tych wielkich. Znanych. Czytając nagłą wiadomość o ich śmierci odbieramy to osobiście. Przypominamy sobie niezapomniane role, wiersze, piosenki... Mówimy - wraz z nim coś się skończyło. Jakaś epoka. I rzeczywiście. Kończy się. Ale czy tylko z nimi? Ci zwykli "szarzy" ludzie - nasi znajomi, rodzice, sąsiedzi, choć nie mieli tysięcznych tłumów na pogrzebach, przecież także tworzyli. Mieli takie same marzenia. I tak samo odeszli. Tam gdzie zbiegają się wszystkie nasze ścieżki.

Edyta Geppert śpiewa w jednym ze swoich przejmujących songów "Poeci nie zjawiają się przypadkiem" takie piękne słowa:

"... A kiedy mój czas także się wyczerpie,

poproszę cicho już ostatkiem sił

- daj Boże, daj nadziei choć iskierkę

że i ja też nie przypadkiem byłam tu."

Każdy z nas bywa czasem poetą. Nawet jeśli o tym nie wie. I z odejściem każdego tracimy wszyscy. Dokładnie, jak w słynnej dedykacji Hemingwaya: "... nie pytaj, komu bije dzwon. Bije on tobie." To twoja cząstka zbiorowej pamięci, ulotnych chwil, tylko twoich wspomnień zostanie przysypana piaskiem czasu. Już potem nikt nie będzie wiedział, jak smakował pierwszy pocałunek z Beatą z VIIc. Już nikt nie będzie mówił o wyczynach twego pradziadka w wojnie z bolszewikami.

Ksiądz Jan Twardowski pisał: "Spieszmy się kochać ludzi..." Tak - to wielka prawda. Spieszmy z naszą miłością. Ale i przechowujmy perełki wspomnień. Nie zapominajmy w natłoku wydarzeń i spraw rozszalałego świata, zarówno o tych wielkich, jak i drobnych. Oni już nic nie stworzą. Nie opowiedzą. Ale ich opowieści mogą dalej żyć w nas. I możemy spróbować przekazać je innym. Nawet, jeśli nasze dzieci - zafascynowane epoką komputerów i internetu - nie chcą słuchać. Nawet, jeśli śmieją się z historii i "starych ramot". Kiedyś zrozumieją.

59aecf2b433f84b9e9a3dcd21a0369ae.jpg

Zawsze, na przełomie października i listopada budzą się tego rodzaju myśli. Wtedy, kiedy szykujemy znicze na groby. Kiedy przypominamy sobie najbliższych. Tych z Powstania, którzy dali nam swe życia. A i tych wielkich. Którzy oddali nam cząstki swej duszy. W wierszach, obrazach, piosenkach i niezapomnianych rolach. Bułata, Marka, Agaty i tysięcy innych.

Oni proszą tylko o pamięć.

Dalbert

Właśnie podano smutną wiadomość, że zmarł Ludwik Jerzy Kern - twórca "Ferdynanda Wspaniałego" czy "Proszę słonia"...