Bubble tea - tajwański przysmak podbija Europę

Hit tajwańskich kawiarni wkracza do Europy. Być może już wkrótce mrożona herbata ze słodkimi dodatkami stanie się napojem numer jeden wszystkich tych, którzy mają już dość kawy...

 

Hit tajwańskich kawiarni wkracza do Europy. Być może już wkrótce mrożona herbata ze słodkimi dodatkami stanie się napojem numer jeden wszystkich tych, którzy mają już dość kawy podawanej na 200 różnych sposobów. Nadszedł czas na Bubble Tea!

Czym jest Bubble Tea?

Bubble Tea czyli Bąbelkowa herbata to mrożona herbata podawana z dodatkiem mleka, słodkich syropów smakowych, owoców lub soków owocowych. To wszystko podawane jest w poręcznym plastikowym kubeczku, który zabieramy ze sobą w świat. Oryginalnie to wynalazek Tajwańczyków. Także na Tajwanie powstały pierwsze bary oferujące ten napój.

Skąd bąbelki ?

Bubble Tea wbrew swojej nazwie nie jest gazowana. Nie jest też oparta o gazowane napoje. Swoją nazwę zawdzięcza słodkim kuleczkom z tapoki , które znajdują się na dnie kubka. Ten element dekoracyjno-smakowy bywa wykonywany także z żelek, a nawet orientalnych fasolek Aznuki. Niezależnie od tego, z czego jest zrobiony, jedno pozostaje niezmienne – radość, jaką daje zasysanie tych kolorowych kuleczek przez plastikową słomkę.

Wszystkie barwy kolorowej herbaty

W zależności od użytych składników, Bubble Tea może mieć różną barwę i smak. Podstawę stanowi, oczywiście herbata. Ta zaś może być czarna, zielona, jaśminowa, lub biała. Dalej wybór jest nieograniczony – możemy wybrać mleko ; normalne, kokosowe, kozie, zagęszczone. Możemy zdecydować się na soki – mango, ananasowy, truskawkowy… do wyboru do koloru. Napój może mieć konsystencję mrożonej herbaty z kostkami lodu i syropem lub być zawiesisty niczym popularne drinki mleczne (smoothies).

Made in Taiwan podbija Europę

Herbata z mlekiem z plastikowego kubka dostępna jest w specjalnych lokalach gastronomicznych każdego większego miasta w USA i Kanadzie już od kilku lat. Los Angeles, Seattle, Vancouver, New York czy Toronto to tylko niektóre miasta, które poznały zjawisko zwane Bubble Tea. Także Europa otwiera się na fenomen mrożonej herbatki. Lokale z tym ożywczym napojem można znaleźć w Paryżu, Berlinie czy Pradze. Polska na razie opiera się modzie. Jak długo? Zobaczymy. Jak na razie po mleczną herbatkę musi udać się za granicę. Ceny tego napoju rozpoczynają się od pięciu dolarów i rosną proporcjonalnie do ilości składników.

Lepsze niż kawa ?

Świat oszalał na punkcie Bubble Tea. Jak grzyby po deszczu wyrastają kolejne lokale, w których można spróbować tej niecodziennej wersji herbaty. W języku angielskim powstał już nawet termin bubbleology, który w sposób sarkastyczny odnosi się do najróżniejszych metod przyrządzania tego napoju. Ta sama nazwa towarzyszy też jednej z brytyjskich sieci bubble-herbarciarni. Trudno powiedzieć, czy Bubble Tea wyprze starą, poczciwą małą czarną, ale wyścig o palmę pierwszeństwa trwa.