Brzydkie słowo "zdrajca" ?

 

 

 


 

Skąd to oburzenie na użycie słowa “zdrajca”?

Jest w słowniku ? Jest. No to widocznie jest powód, dla którego w słowniku się znalazło.

To oburzenie jest też sygnałem, iż coś jest na rzeczy, bo odezwały się przysłowiowe nożyce.

 

Jest jeszcze bardziej dosadny argument za użyciem słowa “zdrajca” – matematyczny. Teoria gier od dawna bada zjawiska współpracy i posługuje się dwoma terminami przy opisie stosowanych przez ludzi strategii zachowań – ”współpracujący” i “zdrajcy”. A matematyka jest przecież królową nauk.

Ignorować matematyki nie wypada.

 

A dlaczego odzywają się nożyce ? Kogoś najwidoczniej boli to użycie. To kolejny argument, no bo przecież wiadomo, że ból jest sygnałem zaburzenia. Zaburzenie zaś woła o usunięcie. Usunąć zdrajców z Sejmu i z ulic, generalnie z całej przestrzeni publicznej.

 

Wyprodukowany przez TVP dokument o próbie puczu pokazuje na jakich środowiskach opierają zdrajcy swoje dążenia. Widać jednoznacznie z jakim elementem mamy do czynienia – to jest po prostu żulia palikociatsko-postkomunistyczna, która już raz została wykorzystana przez układ postkomunistyczny do celów politycznych po katastrofie smoleńskiej. To element z pogranicz kryminalnego marginesu społecznego, taki sam, jaki objawił się w III Rzeszy przed dojściem Hitlera do władzy. Lewactwo regularnie podnosiło wrzask typu “cry wolf” ostrzegający przed faszyzmem i własnie widać, że faszystowski wilk się naprawdę objawił w kręgu owych idiotów właśnie.

 

Polityczne, systemowe wsparcie dla tego elementu, prowadzi do bezkarności i rozzuchwalenia tej żulii. Wina jest nie tylko po stronie polityków postkomunistycznych promujących tego typu zachowania, lecz po stronie społeczeństwa, które nie dało odporu i nie stłumiło tej tendencji w zarodku. Wiadomo, że cham rozumie tylko jeden język – gdy dostanie w mordę.

 

Trzeba zrobić porządek z tym elementem jak i jego politycznymi patronami. Osobiście optowałbym za publiczną karą chłosty i wystawieniem w klatkach na publiczny widok w centralnym punkcie miasta.

A jako dodatkowy komentarz do relacji palikociarni z patronami dołączyłbym rysunek Krauzego, na którym pies na smyczy powiada do drugiego: "Dopiero na smyczy czuję się wolny". To jest to. Celny rysunek.



Źródło: http://niepoprawni.pl/blog/zetjot/brzydkie-slowo-zdrajca


 

Autor: niepoprawni.pl