Brałeś prysznic? Jedziesz.

W niektórych sytuacjach to, czy brałeś poranny prysznic czy nie, nie jest już Twoją prywatną sprawą...

 

Jakieś zaskoczenie ? Już tłumaczę.

Otóż poranny prysznic jest nieodzowny, gdy decydujesz się na dojazd do pracy, szkoły czy na uczelnię komunikacja miejską.

Wtajemniczonym, czyli takim, którzy na  co dzień są zadbani i niestety na co dzień korzystają z komunikacji miejskiej, nie trzeba tłumaczyć.

Pozostają ci - w ujęciu bardzo eufemistycznym - nieco oporni na tę, wydawałoby się, oczywistość.

Wspomniany codzienny prysznic, a raczej  niecodzienny, bo brany od święta to jeden z wielu elementów składających się na tzw. dyskomfort pasażerów mzk czy metra.

Jednak przepychanie się, niecenzuralne słowa czy ... brak uśmiechu jakoś tak mniej rzucają się w oczy, a raczej... nos ;)

Co mają zrobić pasażerowie skazani - z różnych przyczyn - na komunikację miejską?  Zwrócić uwagę tym 'zadbanym inaczej" ? Raczej ryzykowne, bo w najlepszym przypadku spotka ich... zimny prysznic.