Bo piosenka jest dobra na wszystko

Masz zły humor? Nie poszło Ci dzisiaj w pracy? W szkole znowu kolejna pała? Znowu ktoś się na Ciebie uwziął? Albo dostałeś mandat?jedna jedyna radaŚpiewaj a czasami też tańcz!

 

Nic tak nie poprawia nastroju jak dobra, fenomenalna muzyka. Tak zgadzam się ze cisza też jest muzyką. Ale cisz jest dobra wtedy kiedy idziemy do lasu, niektórzy na pole a jeżeli mieszkasz w mieście to na pewno masz park, gdzie można spotkać na prawdę interesujących ludzi. Dzisiaj ciężko nam jest żyć bez telefonu, MP3, czy nawet laptopów. Ale czasami warto od tego wszystkiego odpocząć. Wyłącz to wszystko na godzinę i udaj się do parku. Przy okazji potrenujesz cierpliwość.

Tak pewnie zadajesz sobie pytanie "Co ta dziewczyna w ogóle pisze? Zaprzecza sama sobie i swoim słowom"  Jeżeli czytałaś/łeś uważnie to na pewno zwróciłaś/eś uwagę na wyraz "czasami"... Ale wracając
Nie ma człowieka na świecie który nie słuchałby muzyki (nawet głuchoniemi coś słyszą, co jest naukowo udowodnione. Żyją w sowim świecie ale też wiedzą co to dźwięk. To że to łączy pokolenia, to że wzrusza nawet największego pesymistę patrz też często gęsto realistę. To że nie którzy ateiści czasami się przy niej nawracają (patrz przykład Malleo, którego bardzo cenię), to że przez nią komunikujemy się z innymi ludźmi. To jest piękne. Jasne są tez konflikty między punkami, skinami czy bardziej spotykane w Polsce między metalowcami a dresami czy też skate'ami. Ale nie popadajmy w skrajności.

Masz doła to zapuść sobie ulubiony kawałek tylko z tych weselszych a nie smutniejszych...  Jeżeli chodzi o mnie to ostatnio polecam twórczość niejakiego Louisa Armstronga ( What the wonderful world, A kiss the bulid dream on, Cheek to cheek, Hello Dolly, to tylko niektóre z genialnych utworów) jednego z największych trębaczy tego globu. Spokojne wyważone z magicznym dźwiękiem trąbki, nastrajające.  Które często polecam zakochanym parom :)

Ale nie o to chodzi. Nawet jeżeli ludzi utwory typu Jesteś szalona i słuchasz tego nagminnie to słuchaj tego. Bo nie ma w tym nic złego jeżeli dobrze się przy tym bawisz. Poczuj się jak dziecko. Szkoda czasu na kłótnie, rozterki, waśnie i spory. przeproś kogo masz przeprosić, a emocje zostaw sobie na swój własny kawałek prywatności przy którym możesz śpiewać tańczyć czy wydzierać się do lustra. Taniec wytwarza endorfinę tzw. hormon szczęścia. Nigdy tego za wiele.

Śpiewajcie i tańczcie nawet kiedy leje deszcz. Cieszmy się z tych rzeczy mniejszych a wydarzą się Cuda 

Pozdrawiam wszystkich ciepło i serdecznie