Błędne koło przyczyny i skutku

Teoria Słowa

 

Błędne koło przyczyny i skutku

 

"Człowiek badając relacje istniejące w otaczającym go świecie, dochodzi do wniosku, że wszystko ma przyczynę i skutek."

To zadnie - wymyślone przeze mnie - samo w sobie jest "zagadką" co do zasadności istnienia. 

Po pierwsze: cechą charakterystyczną ludzkiego języka jest trójdzielność: podmiot, orzeczenie, dopełnienie. Wszystko co opisuje człowiek podlega tej zasadzie. Czy istota posługująca się bardziej skomplikowanym układem gramatycznym, może wiedzieć o świecie więcej?

Po drugie: system wypowiedzi człowieka, jest liniowy tzn. po każdym słowie następuje kolejne słowo. Każda myśl, którą wypowiada człowiek ma następstwo liniowe: słowo po słowie. Czy istota, która potrafiłaby wypowiadać myśli równolegle tzn. jednocześnie wszystkie słowa na raz, wiedziałaby o świecie więcej?

Czy istnieje istota, która potrafiłaby odczytać Biblię jednocześnie tzn. rozumieć i odczytać słowa Biblii wszystkie na raz?

Po trzecie: język ludzki, którym próbujemy wyrazić to co myślimy jest narzędziem niedoskonałym, kreującym różnorodne formy znaczeniowe, z dokładnością do słowa które stosujemy. Przy czym znaczenie słów używanych, jest różne - różne są ich definicje, a co za tym idzie znaczeniowe interpretacje. Czy istnieje istota, która potrafiłaby uwzględniać wszystkie znaczenia (barwy) słów, które wypowiadamy?

Czy nie jest zatem tak, że odkrywamy tylko to co chcemy odkryć? Lub inaczej: czy nie odkrywamy tylko to, co można ograniczonym ludzkim językiem opisać? Każde zwierzę, ptak, owad postrzega oraz zmienia świat wokół siebie korzystając z ograniczonych "narzędzi" jakimi dysponuje. Czy narzędzie myśli człowieka, również poznanie tego świata nie ogranicza?

Na te i tym podobne pytania odpowiadam: nie wiem. Ale jednocześnie mam świadomość, że wszystkie zjawiska w świecie dzieją się jednocześnie. W każdym momencie tworzenia myśli zachodzi nieskończenie wiele jednoczesnych działań (iloczyn zdarzeń). Człowiek często uznaje, że jego myślenie w dużym stopniu jest od nich niezależne - myślenie odbywa się niezależnie od tego co dzieje się na zewnątrz. A jeśli ... wszystko co myśli człowiek jest całkowicie zależne od tej zewnętrzności?

Teza, o wpływie wszystkich jednoczesnych zdarzeń na to co w danym momencie myśli człowiek, prowadzi do stwierdzenia: myślenie pochodzi z zewnątrz - co wydaje się uzasadnione, jeśli przyjąć, że to kim jesteśmy teraz, zależało i zależy od naszego otoczenia - już od momentu narodzin (a nawet wcześniej). 

Wolna wola jest zatem wyborem (?) pomiędzy stanami, które wynikają z oddziaływań zewnętrznych. Subtelna zmiana zewnętrzna, może spowodować duże zmiany jakościowe w myśleniu człowieka (teoria chaosu - efekt motyla).

Jeżeli zewnętrzność decyduje o każdej naszej myśli, każdym działaniu - to co jest jej źródłem? Wierzący posługują się punktem odniesienia, którym jest pojęcie: Bóg. Ateiści wybierają punkt odniesienia: wielki wybuch. Oba znaczenia są niewytłumaczalne i wskazują na ograniczoność myślenia ludzkiego opierającego się na systemie przyczyna - skutek.

 


681c8adad1ffd93054e9dd292494d8a7.jpg