Bieszczadzki Blues

Specjalna dedykacja dla miłośników górskich wędrówek, niepokornych poszukiwaczy przygód... i dla Darkwatera...

 

 

Bieszczadzki blues

1952c681392cbb56be3b12ee74ccd70a.jpg

Stuletni bór,

w nim ptasi spór,

a uszy przenika owadzia muzyka

i szumnych koron chór.

Więc rozum uśpiony, a wzrok rozmarzony,

w rytm serca swoisty śpiewają twe zmysły.

Przepełnia cię już

dziwny, bieszczadzki blues...

b40d44eb75b3f4962efdf548593bf2b6.jpg

Za tobą strach,

twych marzeń krach.

Przed tobą zaś - buty deptają podkute

nowej nadziei szlak...

Smak potu na wargach; i strug srebrnych skarga,

gdzie tylko wzrok sięga - zielonych wzgórz wstęga -

wzbiera w tobie już

dziwny, bieszczadzki blues...

 

Ogniska żar

i nocy czar

twą duszę ogrzewa, a aksamit nieba

zsyła gwiaździsty dar.

Więc jesteś wędrowcem wśród galaktych obcych;

myśl wszystko przenika, a Bóg cię dotyka.

I brzmi w tobie już

dziwny, bieszczadzki blues...

7abe8c4bbbf56c1aec42c5d390512437.jpg

Znów miejski bruk,

problemów huk.

Smog drażni twe nozdrza, ćmi rozum, nie można

nowych odnaleźć dróg;

więc czyny twe brudne, a myśli paskudne -

dręczące sumienie; tylko wspomnienie:

to drżący gdzieś tuż

smętny, bieszczadzki blues...

(wiersz - piosenka mojego taty)