Bezimienna miłość

Wiersz

 

Cóż znaczy kochać, bez tęsknoty,

Ukrywać swoje pragnienia wspólnoty.

Być razem ale osobno,

Bo kochać nie wolno.

 

 

Żarem miłości obdarzona natura,

wciąż daje swoje pocałunki,

przez kwiaty, dzwonki i szum morza.

Tak pieści każdego z osobna.

 

 

Popatrz na słońce, co zachodzi za chmury,

aby skryć się jak w kolorowej pościeli

i poznać smak odpoczynku,

w ramionach rozciągniętej góry.

 

 

Wszystko szuka miłości i przytulenia.

Nawet słońce ma swoje schronienia,

za obłokiem w toni nieba, szuka chwil wytchnienia.

 

 

Bądź mym słońcem, co zagląda czasem,

w moje okno pod poddaszem.

Świeci ostro i ogrzewa całe ciało,

by płonęło miłością bez imienia.