Apel do admina – czas na zmiany

Jak nazwać seryjne odrzucanie artykułów jakiegoś autora, przez nie piszących użytkowników, jak nie kradzieżą odsłon a odrzucających nie piszących użytkowników: złodziejami odsłon

 

Gdy projektowano program dla eioby.pl, dwustopniowy system weryfikacji tekstów (artykułów) przez czytelników, sprawdzał się  znakomicie, odsiewając „oczekujące” nieciekawe, niskiej jakości, zawierające nieprawdziwe informacje teksty (artykuły), promując (awans do popularnych) ich odwrotność, tzn: artykuły interesujące, wysokiej jakości, zawierające prawdziwe informacje. Ale wtedy portal eioba.pl, był 16 najpopularniejszym serwisem publicystycznym w Polsce i odwiedzało go 1.400.000 osób miesięcznie.

 

Niestety, tamte czasy dawno minęły, z końcem 2012 r typowe dziennikarstwo społecznościowe upadło, wraz ze zmianą największego społecznościowego serwisu informacyjnego wiadomości24.pl na portal blogerski. W 2015 r upadł też drugi z najpopularniejszych portali społecznościowych interia360.pl, a MM Moje Miasto wchłonęła profesjonalna redakcja NaszeMiasto.pl. A niestety, wpisów na Facebooku, Twitterzei i Instagramie, nie można nazwać dziennikarstwem (nawet społecznościowym).                                 

 

Dlatego trzeba podziękować właścicielowi eioby.pl, że portal wciąż istnieje i trwa, jednak nadszedł chyba czas na zmiany. Oczywiście nie na zmiany, które sprowadzą się do likwidacji portalu (przeżyłem 3 likwidacje portali (serwisów) w których pisałem), ale zmiany które spowodują większe zainteresowanie czytelników tekstami (artykułami) wstawianymi na portalu, np.: teksty z serii „z życia wzięte”, opisujące problemy i sukcesy zwykłego, przeciętnego Polaka, no i koniecznie usuniecie systemu dwustopniowej weryfikacji tekstów.

b779dfb229c456dda50eece4941c177d.jpg

Niestety, tak dobrze sprawdzający się kiedyś system weryfikacji tekstów, służy dzisiaj do promowania swoich tekstów (poprzez grono swoich w większości nie piszących popleczników, którzy głosują na artykuł, aby ten wszedł do „popularnych”) i blokowania tekstów konkurentów (poprzez ich odrzucanie, aby jego artykuł nie wszedł do „popularnych”). I niestety odrzucenia, wcale nie dotyczą niskiej jakości, czy zawierania nieprawdziwych informacji w tekstach, tylko zwykłej złośliwości, mściwości, zazdrości i chęci dowalenia (dokopania) komuś.

 

No bo jak nazwać seryjne odrzucanie tekstów (artykułów) jakiegoś autora, przez w większości nie piszących użytkowników (VIVI., stanowi wyjątek, potwierdzający regułę), jak nie kradzieżą odsłon, a odrzucających nie piszących użytkowników: złodziejami odsłon. Tym bardziej, że nie piszącym użytkownikom, nie ma możliwości odwdzięczyć się tym samym (to jest nieuczciwe). A ponieważ artykuł który wchodzi do „popularnych”, uzyskuje od 100 do 1000 odsłon więcej niż ten który nie przekroczy bramy „oczekujące”, należy nazwać rzecz po imieniu, tzn.: zwykłą kradzieżą odsłon, przez nie piszących użytkowników eioby.pl, którzy seryjnie odrzucają artykuły konkurencyjnych autorów, głosując dla niepoznaki na artykuły swojego promotora.

 

A ponieważ zarobek właściciela portalu (admina), zależy od ilości odsłon, należy zneutralizować odrzucających seryjnie, nie piszących użytkowników, poprzez zlikwidowanie dwustopniowego systemu weryfikacji artykułów, lub uniemożliwić nie piszącym użytkownikom odrzucania artykułów. Wtedy najlepszą weryfikacją artykułów "oczekujących", będzie ilość odsłon (ponad 100, czy 200) uzyskanych przez dany tekst (artykuł) w ciągu tygodnia, które będzie promować artykuł do "popularnych". Jednocześnie poprawiając system promowania artykułów z największą ilością odsłon, można by tą ilość odsłon zwielokrotnić.

.

"Ujawnił/a się 5 niepiśmienny złodziej odsłon. Mamy już więc: koLo, jotko49, Piotr Stanisław Issel, skalgo, miro von kässelbach, liwa. I to jest właśnie opisany problem adminie, który zabiera twoje pieniądze (za odsłony). Musisz zrobić z nimi zaproponowany porządek, bo tak ucieka ci połowa twoich pieniędzy za odsłony (patrz rankingi, kto przynosi ci najwięcej odsłon). Pozdrowienia