Anything could happen...

Godzimy się na cierpienie z myślą, że kiedyś będziemy szczęśliwi. A sęk w tym, że szczęśliwi możemy być tylko tu i teraz. Nie ma przeszłości ani przyszłości.Realne jest tylko teraz

 

 

Gdy patrzę wstecz, grand-lake--paintograph-with-inspirational-quote-christine-s-zipps.jpgzdaję sobie sprawę z tego, że prawie całe życie miałam zamknięte oczy, byłam uśpiona. Nie widziałam tego, co jest, lecz to, co chciałam widzieć i czuć. Bałam się tego, czego nie chciałam znać. Broniłam się przed prawdą, pragnęłam zmieniać wszystko. Nigdy nie dało mi to wewnętrznego spokoju, ani ukojenia. Nie przyniosło mi to radości ani nie pozwoliło się zrelaksować. Lęk i poczucie zagrożenia tylko narastały, a wraz z nimi dezorientacja, co do tego, kim jestem, co robić i jaki jest tego wszystkiego sens.

Postanowiłam otworzyć oczy. Jakkolwiek nieokreślone jest znaczenie tego słowa, ja rozumiem je bardzo dobrze. Poznałam swoje oślepienie, zakłamanie i mechanizmy obronne. Poznałam wpływ lęku i wpojonych przymusów i problemów z przeszłości na postrzeganie teraźniejszości. Zdaję sobie ze wszystkiego sprawę. Większość moich wyborów powodowana była przez poczucie lęku i zagrożenia, przez poczucie, że muszę sobie coś udowodnić, za wszelką cenę. Poczucie, że mogę stracić wszystko bardzo łatwo. I to prawda, stracić można wszystko, ale nie można nigdy przenigdy stracić siebie, a to i tak najwięcej ile człowiek mógłby sobie wymarzyć.

Tylko większość ludzi tak naprawdę nie posiada siebie, nie zna siebie, nie rozumie, nie pragnie siebie.

Dlaczego? Mnóstwo przyczyn. Ogromny wpływ otoczenia - tego, jak byliśmy wychowani. Tego, jak niedowartościowani i nieidealni się czujemy. Nauczyliśmy się oczekiwać ciągle na coś lepszego, dążyć do ideału, cierpieć w imię przyszłego szczęścia. Godzimy się na cierpienie w imię miłości, z myślą, że kiedyś będziemy szczęśliwi. A sęk w tym, że szczęśliwi możemy być tylko tu i teraz, bo nie ma przyszłości. Nie ma przeszłości. Realne jest tylko teraz.

Filozofie wschodu podążają zgodnie z myślą, iż tylko chwila obecna jest realna i ją trzeba przeżywać jak należy, w pełni. To znaczy nie tak, jak ktokolwiek mógłby od nas wymagać, ale tak, jak tego pragniemy. Jeśli ma to być szalony wypad z przyjaciółmi niech tak będzie. Jeśli godziny ćwiczeń na siłowni, ok. Jeżeli leżenie i nic nie robienie, medytacja, picie herbaty, jedzenie pysznych potraw, obserwowanie kaczek nad rzeką, ok. Wszystko, co robię jest ok. I ufam sobie w tej kwestii w stu procentach. Nie zamierzam już odkładać niczego na później. Bo później może nie nastąpić nigdy. Ale nie tylko dlatego. Później nie istnieje, Teraz jest wyjątkowe i do tej pory przez wiele osób niestety niedoceniane. Teraz jest tak samo dobre, jak każdy inny moment. Więc po co czekać? Każdego dnia warto robić wszystko tak, jak się tego pragnie. Kochać się wyjątkowo i z niezwykłą pasją i celebracją, nosić ulubione i najpiękniejsze stroje, jeść wykwintne potrawy i oglądać piękne sztuki, miejsca. Słuchać wyjątkowej muzyki. Specjalne okazje nie istnieją. Każda chwila jest specjalna i wyjątkowa by okazać komuś, kogo się kocha swoją miłość. W najbardziej wyszukany lub całkiem zwyczajny sposób. Każdy moment jest dobry by zatrzymać się na godzinę czy dwie i pokarmić kaczki, poobserwować rozbijające się o brzeg morza fale, pouczyć się czegoś nowego.

Jest tyle do zrobienia, tyle do nauczenia, tyle do zwiedzenia i tyle do przeżycia. Ilość oczekujących spraw do doświadczenia jest tak ogromna, że spokojnie można przeznaczyć na nie całe swoje życie. I nie ma sensu odkładać nic na później bo na każdą chwilę i każdy dzień naszego życia znajdzie się coś, co warte jest przeżycia. Tu i teraz. Nic więcej się nie liczy. Uświadomione lęki zaś nie są już takie straszne. Nie potrafią już jak dawniej zatrzymać przed niczym. Myśli zatruwają nasz umysł tylko tak długo, jak długo sami sobie pozwolimy z nimi płynąć. Ale myślenie można w każdej chwili przerwać. Zmienić temat. Im częściej zastanawiam się nad pewnymi sprawami, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że wszystko ma jakąś swoją przyczynę i nie warto zbyt długo się zastanawiać, jaką. Każdy wybór jest wyborem człowieka, w danym momencie. Czy jest to wybór dobry czy zły, czy kogoś zranił czy uszczęśliwił, był to jednorazowy wybór. Wybór człowieka, niedoskonały, tak jak niedoskonali jesteśmy my. Każdy z nas popełnia błędy ale także podejmuje dobre decyzje. Jesteśmy targani przez uczucia i namiętności, wszyscy błądzimy, mieszamy się. Istotne jest to, jakiego wyboru dokonujesz dziś, a także to, aby nie być zależnym od wyborów innych ludzi i losowych zdarzeń. Świat – taki jego urok, jest nieprzewidywalny. „Anything could happen” – dlatego powinniśmy cieszyć się życiem, każdym danym nam dniem i jednocześnie musimy być przygotowani na każdą ewentualność.

Wszyscy my, ludzie, jesteśmy wyjątkowi, jedyni w swoim rodzaju i niepowtarzalni. Wszyscy próbujemy poznać siebie i często zajmuje nam to całe życie. A wystarczy zajrzeć w głąb siebie, nie ulegać namowom innych, wpływom społecznym, czy rodzinnym, nie uginać się pod ciężarem myśli, wspomnień, lęków i obaw o przyszłość. Wystarczy odrzucić to wszystko i po prostu być. Cieszyć się i uśmiechać, wierzyć w swoją doskonałość, odrzucić ideały. Nie zadręczać siebie poczuciem winy czy niespełnionymi marzeniami. Bądźmy, w harmonii z sobą, szanujmy siebie i innych. Cieszmy się tym, co jest i realizujmy to, czego pragniemy. Wszyscy mamy w sobie dość siły, dość energii i dość pierwotnej radości życia, by uczynić w swym życiu rewolucje i wreszcie zacząć żyć, oddychać pełną piersią i czerpać garściami całe piękno tego świataJ