Anons towarzyski


Na tym miejscu miał być piękny, mięsisty artykuł, ale nieodwracalnie zniknął w czeluściach otchłani.
 Promil tego co zostało tak na zachetke.


 

Odkryjmy karty nieco wyżej. Na wysokości zapierającego dech w piersiach.


Przez pryzmat tej zasłony naiwności jestem tak właśnie oceniana. Bez względu na jakie wyżyny pisarskie bym się wspięła.


Bycie oceanem najlepiej określa stan mojego tajnego skupienia. 


Nie będę nikim innym, jak tylko SOBĄ.
 Nawet jeśli widza i oceniają mnie jako zbyt młoda, ta zbyt naiwna, zbyt prosta w obsłudze.


Nie chcę być nikim innym, niż jestem! Nic bym wtedy nie zyskała takim sumptem. 
Większa utracona polowa była dożo bardziej przejmująca.