Ajurweda może otruć

2549ffd58ef53fb85db831dd6b2f1832.jpgAjurweda należy do medycyny tradycyjnej. Jest to starożytny hinduski system leczenia, który staje się coraz popularniejszy także na Zachodzie. Jednak według zespołu toksykologów w Londynie takie alternatywne leczenie często prowadzi do zatrucia organizmu metalami ciężkimi.

Zgodnie z zasadami ajurwedy zdrowie to stan, w którym zachowana jest równowaga między pięcioma żywiołami składającymi się na wszystkie rzeczy i zjawiska na świecie. Żywiły te wchodzą także w skład naszego organizmu — są to akaśa (przestrzeń), waju (powietrze), agni (ogień), jala (woda), i prthwi (ziemia). Oprócz nich istnieje jeszcze jedna energia — siła życiowa prana (słowo to oznacza także oddech), występująca jednynie w żywych organizmach i krążąca po ciele w niewidzialnych kanałach zwanych nadi.

Zaburzenie harmonii w tym układzie prowadzi do chorób, co więcej, jest wyłączną ich przyczyną. Leczenie za pomocą ajurwedy polega więc na przywróceniu równowagi między żywiołami.

W metodach leczenia ajurwedą stosuje się masaż i rozmaite ćwiczenia, a generalnie filozofia ta jest pokrewna jodze. Używa się jednak także rozmaitych leków, szczególnie ziołowych.

W Indiach z takich sposobów leczenia korzysta prawie 80% obywateli, a wielu z nich w ogóle nie sięga po środki medycyny konwencjonalnej. W całym kraju istnieje 12tys. placówek edukacyjnych i medycznych, które wykorzystują wyłącznie filozofię ajurwedyjską. Także na Zachodzie, gdzie osiedlają się Hindusi, którzy przywożą ze sobą ajurwedę, natychmiast wzbudza ona ogromne zainteresowanie, a jej popularność jako alternatywnego sposobu leczenia gwałtownie rośnie. Zdaniem zespołu toksykologów pracujących w Londynie, niestety równocześnie wzrasta też liczba przypadków ostrego zatrucia metalami ciężkimi, takimi jak ołów, rtęć, tal i arsen.

Jak wykazały badania dr. Paula Dragana z Guy&St Thomas NHS Foundation Trust w Londynie oraz dr Indiki Gawarammana z Wydziału Medycyny i Badań Toksykologii Klinicznej Południowej Azji Uniwersytetu Peradeniya na Sri Lance, ryzyk zatrucia metalami ciężkimi nie wiąże się bynajmniej z obecnością zanieczyszczeń. W ajurwedaie zakłada się, że absolutnie wszystko w pewnych okolicznościach może być lekarstwem. Do produkcji preparatów przede wszystkim wykorzystuje się zioła i suszone warzywa, ale także produkty pochodzenia zwierzęcego i mineralnego. Mieszanki ziołowe mogą zawierać metale ciężkie, Jeśli rośliny hodowane były na glebach skażonych, jednak w tym wypadku chodzi o intencjonalne zażywanie metali ciężkich, ponieważ równowaga między żywiołami zależy także od równowagi pomiędzy metalami — ołowiem, miedzią, żelazem, rtęcią, srebrem, cyną i cynkiem. Gdy rodzaj zaburzenia równowagi między żywiołami sugeruje brak jakiegoś metalu, należy go uzupełnić. Dopóki ktoś uzupełnia niedobory złota w swoim organizmie, raczej nie stanie mu się krzywda, ale związki ołowiu i rtęci to inna sprawa — są wchłaniane przez wątrobę, powodując jej niszczenie.

Dragan i Gawarammana zwracają uwagę, że drobiazgowe przepisy europejskie, mające chronić konsumentów przed skutkami ubocznymi leków, powinny koncentrować się także na systemach medycyny niekonwencjonalnej. Do tej pory bowiem uważa się, że preparaty zalecane w tych metodach leczenia są suplementami diety i traktuje się je zupełnie inaczej. Uczeni podkreślają też, że same przepisy mogą wpłynąć jedynie na handel takimi preparatami w sklepach, niewiele natomiast zmienią w kwestii środków podawanych przez lekarzy ajurwedyjskich, kupowanych w Internecie i sprowadzanych prywatnie.

(International Journal of Environment and Health, Alpha Galileo)

Zobacz też

Historia eteru, EIOBA

 

Autor: Jarosław Grzędowicz