2012 Rok bez lata cz.2

   

           P R O G N O Z A   P O G O D Y  N A  ROK   2012

2012 to rok anomali pogodowych, pory roku  do sierpnia nie będą zgodne z miesiącami jakie są im przypisane.Takie poprzestawianie może przenieść się na dalszą część roku jednak w mniejszym nasileniu.Po „Małej Zimie” jaka czeka nas jeszcze w styczniu, w lutym bardzo wysokie tamperatury spowodują szybkie topnienie  śniegu w górach, co może stworzyć  zagrożenie powodziowe. W marcu  wystąpią letnie burze z wyładowaniami atmosferycznymi, przy temperaturach właściwych dla lata, stąd istnieje możliwość powodzi. A bardzo ostra zima w czerwcu i lipcu z półkuli południowej może  przekroczyć równik i wysokimi górami  zostawiając tam swoje atrybuty w postaci śniegu( Hawaje, Klimandżaro, góry Jawy i Filipin oraz Andy) zjawi się w górach Półkuli Północnej, łącznie z górami Polski. Jest całkiem możliwe, że doczekamy się śniegu na terenach położnych niżej,  w miejscach gdzie i zimą pada sporadycznie. Skutki tegorocznych  anomalii pogodowych najbardziej dotkną Europę Zachodnią, kraje Basenu Morza Śródziemnego, Azję Mniejszą oraz Centralą, a także Meksyk i USA, łącznie z krajami wyspiarskimi.  Na oceanach powstanie więcej cyklonów wchodzących na lądy.  W tektonice i sejsmice ziemi także należy się spodziewać większej aktywności, nawet na terenach nie objętych aktywnością, co nasili się  wiosną i latem. Ciąg prognozowanych anomali w mniejszym  stopniu dotknie Europy Środkowej i Wschodniej, tak też północnej części Azij( Syberia) jak i Kanady. Susze trwajace na półkuli południowej mogą spowodować zaburzenia migracyjne i w tym roku wcześniej przylecą bociany, wraz z nimi inne gatunki ciepłolubne. W tym czasie ze snu zimowego pobudzą się zwierzęta krajowe, w tym żaby, uważni obserwatorzy zauważą prawdziwy porządek w przyrodzie.

Chcąc uściślić miejsca występowania anomali pogodowych i skrajnych zjawisk przyrodniczych proponuję posłużenie się kluczem Gustawa Utestroma, który twierdził,że każde zachwianie równowagi społecznej  w różych sferach , łącznie z konfliktami zbrojnymi poprzedza szczególnie silne manifestacje zjawisk przyrodniczych. Krach finansowy Islandii obudził jej wulkany, wojna o Nagorno-Karabach poprzedziła silne trzęsienie ziemi itd. Ciekawe czy dzisiejszy spadek forinta i złotego nie będzie ruchem skrzydła motyla i nie spowoduje spadków na innych giełdach, w perspektywie przewidywanych anomali pogodowych. Nauki społeczne zapewne nie mają czasu na takie zależności i postepując według utartych schematów gonią swój ogon, a na tej płaszczyżnie jest wiele innych zjawsk pomocnych przy prognozowaniu (  bardzo  słabe  oświetlenie domów na Boże Narodzenie i marny Sylwester). Sensownie niewytłumaczalne przez przyrodników spadające ptaki, czy martwe ryby, a także zaburzenia migracyjne ( żurawie nie odleciały bądź wróciły ) są sygnałami zbliżającej się Małej Epoki Lodowej, której zbliżanie potwierdzają występujące od dwóch lat anomalie pogodowe, jak też inne zjawiska tak społeczne jak i przyrodnicze. Ciągłe bicie w pusty bęben postępującego ocieplenia jest bzdurą i wspaniałym interesem kiedy sprzedaje się coś czego „nima” za duże pieniądze(kwoty CO2). Jakimż to sposobem synoptycy i klimatolodzy mogą mówić o globalnym ociepleniu i wprowadzać w błąd społeczeństwo, kiedy ustalenie prognozy pogody z tygodniowym wyprzedzeniem jest problemem, a dla prognozy ponad dwutygodniowej widzą ciemność. Stawiając tezę, że rok 2012 będzie rokiem bez lata, dopuszczam możliwość roku gdzie zima sięgnie zimy, na tym opieram swoją teorię o nadchdzącym oziębieniu; czyli Małej Epoce Lodowej. Przy wiedzy jaką mam na ten temat nie wpadam w panikę jak też jej nikomu nie zalecam. Stan świadomości społeczeństwa jak i osób sprawujacych rządy przy wiedzy o takich zawirowaniach pogody, a poczynieniu  odpowiednich starań może znacznie zminimalizować niekorzystne skutki tychże zachowań przyrody.

Trzebnica dnia 05.01. 2012r godz 20.30.

Tadeusz Mroziński

Zapraszam na mojego bloga

www.apokalipsa-eden.bloog.pl