1 procent najbogatszych, posiada więcej niż cała reszta świata

1 procent najbogatszych ludzi na świecie posiada więcej niż pozostałe 99 proc. ludności - podaje w raporcie "Ekonomia na usługach 1 proc." pozarządowa organizacja humanitarna Oxfam

 

Podczas, gdy każdego dnia jedna na dziewięć osób kładzie się spać głodna, mała grupa miliarderów posiada majątek tak wielki, że potrzebowałaby kilkudziesięciu generacji, aby go wydać. A różnica majątkowa między nieliczną grupą najbogatszych a resztą populacji zwiększa się z roku na rok a grupa najbogatszych, która posiada więcej niż reszta świata zmniejsza się ilościowo też z roku na rok. Dla porównania, 50 procentowa grupa najbiedniejszej ludności świata, posiada majątek wart 1 procenta majątku światowego.

31dbb107d94a55a71de34adb2869de1f.jpg

Jeszcze kilka lat  temu ta grupa (najbogatszych, która posiadała więcej niż reszta świata) wynosiła 338 osób, niedawno to było 62 osoby, a e obecnie 8- miu najbogatszych ludzi świata ma majątek wart tyle, co dorobek biedniejszej połowy ludzkości. Garstka ośmiu najbogatszych miliarderów świata na czele z Billem Gatesem (75 mld) dysponuje majątkiem o wartości 426 mld dolarów. To tyle samo co dorobek życia 3,6 mld ludzi na świecie – informuje organizacja Oxfam.

Na drugim miejscu jest Amancio Ortega, założyciel hiszpańskiej marki Zara (67 mld), dalej inwestor Warren Buffett (60,8 mld), meksykański gigant telekomunikacyjny Carlos Slim Helu (50 mld), założyciel Amazona Jeff Bezos (45,2 mld), a na końcu twórca Facebooka Mark Zuckerberg, szef Oracle Larry Ellison oraz były burmistrz Nowego Jorku Michael Bloomberg.

Aby zatrzymać proces pogłębiania się tej nierówności, Oxfam apeluje o zwalczenie "rajów podatkowych”. Organizacja podkreśla, że 90 proc. firm figurujących jako "strategiczni partnerzy" WEF jest zarejestrowanych w co najmniej jednym raju podatkowym. Musimy wzywać rządy, firmy i elity finansowe, aby zaangażowały się na rzecz zakończenia ery rajów podatkowych, które podtrzymują nierówności na świecie i uniemożliwiają wyjście z biedy miliardom ludzi" - podkreśliła dyrektor Oxfam Winnie Byanyima.

Organizacja humanitarna Oxfam postuluje, że jednym z pierwszych kroków walki z tą dysproporcją, powinno być zwalczanie zjawiska unikania płacenia podatków przez koncerny i inne potężne firmy. Jednak bogaci nie palą się (nie są skłonni do podzielenia się swoim majątkiem) do płacenia podatków, raczej wykorzystują swoje możliwości w sferach politycznych, aby ograniczać płacenie podatków.

Co prawda, władze stanu Waszyngton planują wprowadzenie nowego podatku, obejmującego jedynie osoby, których roczny dochód przekracza 200 tys. dolarów. Niedawno z apelem o dodatkowy pięcioprocentowy podatek dla bogaczy wystąpiła niemiecka organizacja Vermögende für eine Vermögensabgabe (zwolennicy podatku od nieruchomości). Obciążenie dotyczyłoby osób posiadających ponad pół miliona euro (podatek dałby budżetowi 100 mld euro). Niemieccy bogacze to nie jedyni, którzy mogli wesprzeć nadwątloną kryzysem państwową kasę.

Wcześniej z podobną inicjatywą wystąpili francuscy milionerzy. Polscy milionerzy rejestrują firmy poza granicami kraju, aby płacić jak najmniejsze podatki. Wśród polskich milionerów to reguła. Większość inwestycji kontrolują za pośrednictwem firm zarejestrowanych za granicą. Dzięki temu płacą mniejsze podatki i więcej pieniędzy zostaje w ich kieszeniach. Czy należy ich za to potępiać?. Podstawowym wyznacznikiem patriotyzmu, powinno być to, czy płacisz podatki w swojej ojczyźnie!.