
Hazelhardowe życzenia wielkanocne
Jadąc do Austrii samochodem zdziwiłem się bardzo, że na granicy polsko-czeskiej Czesi sprawdzają, czy Polacy mają czyste uszy, nogi, i zęby. Napisali przy tym wielki transparent: "Nie chcemy brudnych Polaków w Czechach". Mnie kazali obciąć paznokcie od nóg. W ramach retorsji Polacy postawili na granicy konfensjonały, i przed wjazdem każdy Czech musi się wyspowiadać. Wisi też wielki transparent: "Nie chcemy czeskich grzeszników w Polsce". Kto nie dostanie rozgrzeszenia, nie wjeżdża.
Nie podoba Wam się to? Mnie też nie, i dlatego Wszystkim z okazji Świąt życzę,aby nikt nam nie wtrącał się w nasze prywatne sprawy - ani teściowa, ani polityk, ani ksiądz, ani dziennikarz, ani nasz szef z pracy. My też jednak sprawdźmy, czy przypadkiem nie narzucamy innym, na przykład, naszym dzieciom, jedynie słusznego światopoglądu.
Wesołych jajek i kolorowego śmigusa!!!
Hazelhard w imieniu całego Studia Opinii